Max Eberl przedstawił już plany kadrowe Bayernu Monachium na lato, ale jego dalsza przyszłość nie została jeszcze przesądzona. Decydujące znaczenie ma mieć najbliższe okno i sierpniowe posiedzenie rady nadzorczej.

    Decyzja zapadnie po letnim oknie

    Przyszłość Maxa Eberla w Bayernie Monachium wciąż stoi pod znakiem zapytania – informuje Bild. Kontrakt 52-latka obowiązuje do 2027 roku, ale o jego dalszych losach ma zdecydować rada nadzorcza podczas sierpniowego posiedzenia. Wcześniej musi przekonać klub, że nadal jest właściwą osobą do prowadzenia polityki kadrowej.

    Reklama

    W ostatnich tygodniach pojawiły się spekulacje o możliwym wyjeździe do Al-Ittihad. Christian Falk przekazał jednak, że doniesienia z Arabii Saudyjskiej są nieprawdziwe. Eberl dopiero w poniedziałek zaprezentował radzie nadzorczej plan transferowy i zarys kadry na kolejny sezon, a teraz pracuje już nad letnim oknem.

    Bilans decyzji działa na jego korzyść

    Wokół pracy Niemca pojawiały się mieszane opinie, szczególnie po letnich ruchach kadrowych. Z czasem część decyzji została jednak obroniona. Duże uznanie zebrał transfer Luisa Diaza, który ma za sobą bardzo udany sezon 2025/2026. Pozytywnie oceniana jest też rezygnacja z dalszego stawiania na Nicolasa Jacksona.

    Christian Falk zwrócił uwagę również na inne ruchy Eberla. To on sprowadził Vincenta Kompany’ego, a wewnątrz klubu ten wybór ma być uznawany za jeden z najlepszych w ostatnich latach. Na plus zapisano także doprowadzenie do nowego długoterminowego kontraktu Dayota Upamecano, transfer Michaela Olise oraz zakontraktowanie Toma Bischofa. Teraz kluczowe będzie jednak nie tylko kupowanie, ale też sprzedaż zawodników i unikanie przepłacania przy kolejnych transakcjach.

    Reklama