FC Barcelona rozgląda się za nowym środkowym napastnikiem po odejściu swojego lidera ataku. W sprawie jednego z głośnych kandydatów z Niemiec padła bardzo stanowcza deklaracja.

    Hoeness zabrał głos w sprawie Kane’a

    Harry Kane był ostatnio łączony z FC Barceloną, ale temat szybko został ostudzony. Uli Hoeness nie zostawił w tej sprawie żadnych wątpliwości i jasno dał do zrozumienia, że Bayern Monachium nie zamierza rozważać takiego ruchu.

    Reklama

    – FC Bayern jest klubem kupującym, a nie sprzedającym. Barcelona i tak nie ma pieniędzy – powiedział Uli Hoeness.

    Barcelona ma też inne nazwiska

    Wypowiedź Niemca padła po finale Pucharu Niemiec ze Stuttgartem. Z jego słów wynika, że angielski napastnik ma zostać na Allianz Arenie także w następnym sezonie.

    FC Barcelona musi znaleźć następcę Roberta Lewandowskiego. Na liście kandydatów, poza Kane’em, mają znajdować się też Joao Pedro z Chelsea oraz Julian Alvarez z Atletico Madryt. Według źródła każdy z tych ruchów oznaczałby duży wydatek, choć w ostatnich doniesieniach pojawiła się informacja o odłożeniu przez Katalończyków 100 milionów euro na sprowadzenie nowego snajpera.

    Reklama