Tottenham utrzymał się w Premier League dopiero na finiszu sezonu, ale w klubie nie ma mowy o rozluźnieniu. Włoski szkoleniowiec już nakreślił kierunek działań przed letnim oknem transferowym.

    De Zerbi nie chce zapominać o trudnym sezonie

    Roberto De Zerbi zabrał głos po zwycięstwie Tottenhamu z Evertonem i jasno dał do zrozumienia, że w klubie nie ma miejsca na samozadowolenie. Włoski trener podkreślił, że utrzymanie wywalczone na koniec rozgrywek ma być jedynie punktem wyjścia do odbudowy zespołu.

    Reklama

    Tottenham zakończył sezon tuż nad strefą spadkową. Londyńczycy zajęli 17. miejsce z dorobkiem 41 punktów, czyli o dwa więcej od West Hamu. Zespół De Zerbiego uratował ligowy byt w ostatniej kolejce, a teraz ma rozpocząć pracę nad znacznie mocniejsą kadrą.

    Po meczu 46-latek otwarcie wskazał, jak wyobraża sobie najbliższe miesiące. Calciomercato cytuje jego słowa o budowie topowego zespołu przy ograniczonej liczbie ruchów.

    Tottenham chce jakości, a nie wielu nazwisk

    – Tu nie ma czasu na wakacje, musimy nauczyć się na błędach popełnionych w tym sezonie. Nie chcę słyszeć od nikogo, że teraz jesteśmy szczęśliwi, bo się uratowaliśmy i możemy zapomnieć o cierpieniu, które przeżyliśmy. Tylko głupi zapominają o przeszłości. Musimy zbudować top team: nie potrzebuję wielu nowych piłkarzy, ale kilku na wysokim poziomie – stwierdził Roberto De Zerbi.

    Z wypowiedzi Włocha wynika więc, że Tottenham nie zamierza przeprowadzać szerokiej przebudowy. Priorytetem mają być nieliczne, ale jakościowe wzmocnienia, które pozwolą drużynie wykonać wyraźny krok naprzód w kolejnym sezonie.

    Reklama