Przyszłość pomocnika Barcelony wciąż nie jest przesądzona, ale temat transferu do Arabii Saudyjskiej wyraźnie przyspiesza. Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe.

    Marc Casado bez przyszłości w Barcelonie

    Przyszłość Marca Casado pozostaje nierozstrzygnięta, ale jego odejście z FC Barcelony do Arabii Saudyjskiej staje się coraz bardziej realne. Według saudyjskich doniesień, przekazanych przez SPORT, Al-Hilal przygotowuje kolejną próbę sprowadzenia pomocnika jeszcze przed zamknięciem okna transferowego.

    Reklama

    Klub z Rijadu ma zwiększyć swoje działania po tym, jak dowiedział się, że zawodnik nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie kolejnego kierunku kariery. Casado otrzymał kilka propozycji i nadal analizuje dostępne opcje.

    Al-Hilal składało już podejścia warte około 30 milionów euro. Teraz szykowana jest lepsza oferta, która ma przekonać zarówno piłkarza, jak i Barcelonę. Kataloński klub jasno określił swoje stanowisko i oczekuje 40 milionów euro. Za mniejszą kwotę nie zamierza zgadzać się na transfer.

    Al-Hilal nie jest jedynym saudyjskim klubem zainteresowanym pomocnikiem. Sytuację Casado śledzi także Al-Ahli. W Barcelonie liczą, że rywalizacja dwóch dużych klubów z Arabii Saudyjskiej może podbić ostateczną kwotę transferu do poziomu oczekiwanego przez Blaugranę.

    Równocześnie sytuacja sportowa zawodnika zrobiła się trudna. Casado został odsunięty od treningów z pierwszym zespołem razem z innymi piłkarzami, których przyszłość pozostaje niepewna. Nie poleciał też z drużyną do Udine na przedsezonowy turniej. Piłkarz ma trenować osobno i, jak wynika z informacji ze źródła, jest rozczarowany takim potraktowaniem, choć rozumie, że ma to związek z trwającymi negocjacjami. Dla Barcelony ewentualna sprzedaż za około 40 milionów euro byłaby nie tylko rozwiązaniem sprawy zawodnika, ale też znaczącym zastrzykiem finansowym.

    Czytaj także

    Reklama