FC Barcelona ogłosiła przedłużenie kontraktu jednego z defensorów do 2028 roku. W nowej umowie znalazł się jednak zapis, który może skrócić ją o jeden sezon.

    FC Barcelona i nowy kontrakt do 2028 roku

    FC Barcelona przedłużyła kontrakt Andreasa Christensena o dwa lata, do 2028 roku. Prezydent klubu Joan Laporta miał osobiście naciskać na podpisanie nowej umowy po tym, jak duński obrońca doznał poważnej kontuzji i wypadł z gry na drugą część poprzedniego sezonu, zbliżając się jednocześnie do końca wcześniejszego kontraktu.

    Reklama

    Nowa umowa nie jest jednak standardowa. Jak poinformowała MARCA, Barcelona zabezpieczyła się specjalnym zapisem. Jeśli Christensen nie wystąpi w co najmniej 30 procentach oficjalnych meczów zespołu w pierwszym sezonie obowiązywania kontraktu, klub będzie mógł jednostronnie anulować drugi rok umowy.

    W takiej sytuacji Barcelona musiałaby wypłacić piłkarzowi niewielką rekompensatę, ale nie byłaby zobowiązana do realizacji pełnego drugiego sezonu kontraktu. Znaczenie tej klauzuli będzie zależeć przede wszystkim od stanu zdrowia zawodnika, który w ostatnich dwóch latach zmagał się z urazami.

    Andreas Christensen ma szansę od początku w FC Barcelona

    Jeśli Christensen pozostanie zdrowy, osiągnięcie wymaganego pułapu występów nie powinno być dla niego dużym problemem. Hansi Flick ceni go za wszechstronność, umiejętności techniczne i inteligencję taktyczną.

    Duńczyk będzie dostępny od początku okresu przygotowawczego, bo nie brał udziału w Klubowych Mistrzostwach Świata. Drużyna wraca do treningów 13 lipca, a obrońca dostanie w ten sposób czas, by odbudować formę. W ramach nowego kontraktu zgodził się też na wyraźną obniżkę pensji podstawowej, która została zmniejszona mniej więcej o połowę. Umowa zawiera jednak bonusy zależne od wyników, dzięki którym może zbliżyć się do wcześniejszych zarobków.

    Reklama