Górnik Zabrze ma za sobą udany mecz z Rakowem Częstochowa. Jednak wcześniej drużyna Gasparika miała problemy ze skutecznością. W letnim oknie transferowym klub prawdopodobnie rozejrzy się za nowym skrzydłowym.

    Górnik Zabrze poszuka nowego skrzydłowego

    Górnik Zabrze w rundzie wiosennej ma wyraźny problem w ofensywie. Punkty nie przychodzą tak regularnie jak jesienią, a gra na skrzydłach nie daje tego, co wcześniej.

    Reklama

    Nie jest tajemnicą, z czego to wynika. Zimą z klubu odszedł Ousmane Sow i to właśnie jego brakuje najbardziej. Michal Gasparik powiedział wprost, że drużyna straciła kluczowego zawodnika, który dawał liczby i robił różnicę w ataku.

    To widać też w statystykach. Obecni skrzydłowi nie zapewniają odpowiedniej jakości.

    Roberto Massimo w Ekstraklasie rozegrał 8 meczów i nie zanotował ani gola, ani asysty. Mathias Sauer dopiero wchodzi do zespołu, ale raczej nie będzie przełomową postacją. Yvan Ikia Dimi również nie daje zbyt wielu konkretów w polskich rozgrywkach.

    Najlepiej wygląda Taofeek Ismaheel, ale problem w tym, że przebywa na wypożyczeniu i nie jest dostępny dla Górnika.

    To sprawia, że Gasparik wciąż szuka ustawienia, które da drużynie więcej jakości na bokach boiska. Na razie bez większego efektu.

    W tej sytuacji letnie okno transferowe wydaje się oczywistym momentem na reakcję. Nowy skrzydłowy może być jednym z głównych celów Górnika, bo bez wzmocnienia tej pozycji trudno będzie poprawić grę w ofensywie.

    Reklama