Górnik Zabrze sprawdzał możliwość sprowadzenia Afimico Pululu. Lukas Podolski potwierdził rozmowę z napastnikiem i wyjaśnił, na jakim etapie zakończył się temat.

    Górnik Zabrze miał kontakt z Afimico Pululu

    Górnik Zabrze szuka wzmocnień przed sezonem, w którym zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów. Jednym z zawodników, którego sytuację klub sprawdzał, był Afimico Pululu.

    Reklama

    Lukas Podolski w rozmowie z Goal.pl potwierdził, że doszło do wideokonferencji z byłym napastnikiem Jagiellonii Białystok. Nie oznaczało to jednak złożenia konkretnej propozycji kontraktu.

    – Mieliśmy konferencję z Pululu, to prawda. Bo dlaczego nie spróbować? – powiedział Lukas Podolski.

    Podolski zaznaczył, że komunikacja z zawodnikiem nie była problemem, bo Pululu grał wcześniej w Niemczech i zna język niemiecki. Według nowego właściciela Górnika rozmowa miała charakter rozpoznawczy.

    – To fajny zawodnik, ale z kilkoma innymi fajnymi graczami też mieliśmy wideokonferencje. Nie widzimy powodu, aby nie próbować – dodał Lukas Podolski.

    Górnik nie złożył oferty Pululu

    Najważniejsza informacja dotyczy tego, że Górnik nie przedstawił Pululu formalnej oferty. Podolski wyraźnie oddzielił rozmowę od negocjacji kontraktowych.

    – Ale to nie tak, że on coś odrzucił. Bo my Pululu żadnej oferty nie składaliśmy. Skończyło się na jednym spotkaniu i tyle – przyznał Lukas Podolski.

    Pululu po zakończeniu kontraktu z Jagiellonią stał się wolnym zawodnikiem. To sprawiło, że jego nazwisko pojawiło się w kontekście kilku klubów. Górnik był jednym z zespołów, które sprawdzały możliwość sprowadzenia napastnika, ale temat nie przeszedł do kolejnego etapu.

    Podolski podkreślił też, jakiego typu zawodników chce widzieć w Zabrzu. W jego ocenie sam status piłkarza na rynku nie wystarczy. Kluczowe ma być nastawienie do gry dla Górnika.

    – Moja filozofia jest jasna: piłkarz musi chcieć przyjść do Górnika, musi to poczuć – stwierdził Lukas Podolski.

    Górnik ma przed sobą ważne tygodnie na rynku transferowym. Klub potrzebuje szerszej kadry ze względu na grę w pucharach, ale jednocześnie chce kontrolować wydatki. Rozmowa z Pululu pokazuje, że Zabrzanie analizują mocne nazwiska, jednak nie każdy kontakt musi kończyć się ofertą.

    Reklama