Górnik Zabrze ma komplet na skrzydłach
Trener Górnika Zabrze odniósł się do sytuacji na skrzydłach i zasugerował, że przy pozostaniu Taofeeka Ismaheela klub nie musi już szukać kolejnego zawodnika na tę pozycję. Słowa Michala Gasparika cytuje serwis Roosevelta81.pl.
Nigeryjczyk wrócił do Zabrza po wypożyczeniu do Lecha Poznań. W sparingu z Puszczą Niepołomice zagrał od początku i zanotował asystę przy golu Bruno Durdova.
– Bardzo podobała mi się praca naszej ofensywnej trójki w pierwszej połowie. Dobrze spisał się zarówno Erik Prekop, jak i Isma na lewym skrzydle, bramkę zdobył też Bruno Durdov – powiedział Michal Gasparik.
Szkoleniowiec nie uważa, że pobyt w Lechu znacząco zmienił Ismaheela. Górnik zna jego mocne strony, ale też elementy wymagające dalszej pracy.
– To ten sam piłkarz, którego znaliśmy wcześniej. Wiemy, że ma odpowiednią jakość i wiemy też, nad czym musi dalej pracować. W meczu z Puszczą pokazał jednak, że tę jakość nadal ma – dodał trener.
Michal Gasparik wyjaśnił plany Górnika Zabrze
W ostatnich tygodniach pojawiały się spekulacje, że Górnik może sprowadzić jeszcze jednego skrzydłowego. Gasparik wyraźnie zasugerował jednak, że przy pozostaniu Ismaheela taka potrzeba znika.
– Jeśli Isma z nami zostanie, lewe skrzydło będziemy mieli zabezpieczone. Będzie mógł rotować na tej pozycji z Maksymem. Na prawej stronie mamy Durdova, Dimiego, Massimo i Sauera. Skrzydła na ten moment mamy kompletne – wyjaśnił szkoleniowiec.
Przed Górnikiem intensywny okres. Klub ma zaplanowane kolejne sparingi, a po starcie europejskich pucharów możliwe są dodatkowe mecze kontrolne. Gasparik podkreślił, że celem jest utrzymanie całej kadry w rytmie meczowym.
Zabrzanie w najbliższym miesiącu mogą rozegrać osiem lub dziewięć oficjalnych spotkań. Dlatego szeroka rotacja na bokach pomocy będzie dla drużyny szczególnie ważna.