Górnik Zabrze oficjalnie potwierdził rekordowy transfer Lukáša Ambrosa. Czech przeniósł się do Anderlechtu, a część kibiców nie kryje uznania dla władz klubu za przeprowadzenie całej operacji.

    Ambros odszedł z Górnika zabrze

    Lukáš Ambros nie jest już piłkarzem Górnika Zabrze. Klub oficjalnie poinformował, że 22-letni pomocnik na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się do Anderlechtu.

    Reklama

    Według medialnych doniesień Górnik ma zarobić na tej transakcji około pięciu milionów euro. Tym samym Ambros został bohaterem największej sprzedaży w historii zabrzańskiego klubu.

    Czech trafił do Górnika latem 2024 roku bez kwoty odstępnego. Po dwóch latach odchodzi więc za rekordowe pieniądze. W tym czasie rozegrał 58 meczów, zdobył trzy bramki i zanotował sześć asyst.

    „Ambro! Dziękujemy za poświęcenie i serce zostawione na boisku dla Trójkolorowych barw. Życzymy Ci powodzenia i trzymamy kciuki!” – przekazał Górnik.

    Kibice chwalą transfer

    Odejście ważnego zawodnika tuż przed startem sezonu i walką w europejskich pucharach wywołało również krytyczne komentarze. Wielu kibiców zwraca uwagę na kolejne osłabienie kadry.

    Nie brakuje jednak opinii, że przy takiej kwocie Górnik podjął właściwą decyzję. Szczególnie że Ambros nie był zawodnikiem z imponującymi statystykami.

    „Bardzo dobry interes. Pięć milionów za piłkarza, który nie był niekwestionowanym zawodnikiem pierwszego składu i nie miał powalających statystyk” – czytamy na X.

    Inny z kibiców również docenił pracę osób odpowiedzialnych za transfery w Górniku.

    „Dzięki Ambro za wszystko! Czapki z głów dla pionu sportowego i Poldiego odpowiedzialnych za jego transfer in oraz out” – napisał.

    „Brawo zarząd, świetny transfer za duże pieniądze” – dodaje kolejny z fanów.

    Dla Górnika to ogromny sukces finansowy. Klub pozyskał Ambrosa bez kwoty odstępnego, rozwinął go, a następnie sprzedał za około pięć milionów euro. Teraz kluczowe będzie jednak odpowiednie wykorzystanie zarobionych pieniędzy i uzupełnienie kadry przed intensywną częścią sezonu.

    Czytaj także

    Reklama