Erling Haaland może opuścić Manchester City. Klub znalazł się w trudnej sytuacji po ogłoszeniu wyroku ws. naruszeń finansowych. Z tego powodu możliwe są liczne odejścia.

    Pięć możliwych transferów związanych z Manchesterem City

    Według FootballTransfers po werdykcie w sprawie Manchesteru City pojawił się scenariusz, w którym z klubu mogłoby odejść kilku ważnych piłkarzy. Chodzi o sytuację po uznaniu City winnym 114 z 115 naruszeń finansowych. Sankcje nie zostały jeszcze ogłoszone, a klub ma złożyć apelację.

    Reklama

    W tym kontekście wskazano pięć możliwych ruchów. Pierwszy dotyczy Erlinga Haalanda i FC Barcelony. Napastnik od kilku lat znajduje się w kręgu zainteresowań katalońskiego klubu. Barcelona ma też szukać następcy Roberta Lewandowskiego po tym, jak nie dopięła transferu Juliana Alvareza latem.

    Na liście znalazł się też Jérémy Doku, którego łączono z Arsenalem. Londyński klub ma potrzebować nowego lewego skrzydłowego, a ewentualna konieczność sprzedaży czołowych graczy przez City mogłaby otworzyć drogę do takiego ruchu.

    Kolejna sprawa dotyczy Nico O’Reilly’ego i Chelsea. Ten klub był już mocno łączony z zawodnikiem w styczniowym oknie w 2025 roku. City odrzuciło wtedy ofertę, ale teraz Chelsea może wrócić do tematu. O’Reilly może grać na lewej obronie lub w środku pola.

    W zestawieniu pojawił się również Marc Guéhi. Liverpool chciał go pozyskać już latem, a porozumienie miało być bardzo blisko w ostatnim dniu okna. Ostatecznie transfer upadł, a obrońca trafił do Manchesteru City w styczniu. Teraz Liverpool znów jest wymieniany jako klub, który mógłby wrócić po Anglika.

    Piąty przypadek to Rayan Cherki i PSG. Francuz dobrze wszedł do Premier League po przenosinach do City, a na początku sezonu 2026-27 strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty w pięciu meczach ligowych. PSG nie sprowadziło go jeszcze w czasach jego gry w Lyonie, ale teraz taki ruch ponownie jest brany pod uwagę.

    To jednak wyłącznie scenariusze powiązane z możliwymi konsekwencjami dla Manchesteru City. Nie ma mowy o ofertach, porozumieniach ani finalizowanych transferach.

    Czytaj także

    Reklama