Jagiellonia Białystok ma kolejny wielki talent
Jagiellonia Białystok niedawno pokazała, że potrafi sprzedawać młodych piłkarzy za bardzo duże pieniądze. Transfer Oskara Pietuszewskiego do FC Porto, który z bonusami może sięgnąć około dziesięciu milionów euro, odbił się szerokim echem nie tylko w Polsce.
Teraz przy Słonecznej liczą, że podobną drogą może pójść Bartosz Mazurek. 19-letni pomocnik ma za sobą sezon, w którym coraz odważniej zaznaczał swoją obecność w pierwszej drużynie. Łącznie rozegrał 32 spotkania, a szczególnie głośno zrobiło się o nim po hat-tricku w meczu z Fiorentiną w Lidze Konferencji.
Takie występy budują pozycję zawodnika na rynku. Jagiellonia doskonale zdaje sobie z tego sprawę, dlatego w klubie coraz poważniej mówi się o tym, że Mazurek może w przyszłości pobić rekord transferowy.
Łukasz Masłowski wskazał konkretny warunek
Głos w tej sprawie zabrał Łukasz Masłowski. Dyrektor sportowy Jagiellonii w Kanale Sportowym przyznał, że pomocnik ma potencjał na bardzo kosztowny transfer, choć wiele będzie zależało od dalszego rozwoju sytuacji.
– Odważnie i przebojowo wszedł do pierwszej drużyny. Czy może pobić rekord transferowy? Pewnie mógłby, ale dużo zależy od momentu, w jakim znajduje się klub, od gry w europejskich pucharach i od kierunku transferowego. Jeżeli Jagiellonia znowu miałaby możliwość gry w fazie grupowej europejskich pucharów, Bartek regularnie by w niej występował i obrał odpowiedni kierunek, to kwoty powyżej 10 milionów euro są możliwe – powiedział Masłowski.
To pokazuje, że w Białymstoku nie chcą spieszyć się z decyzją. Regularna gra, europejskie mecze i odpowiedni moment mogą znacząco podbić wartość piłkarza.
– Uważam, że ma potencjał na to, by być bardzo mocnym transferem gotówkowym dla Jagiellonii – dodał dyrektor sportowy.