Kiwior w Barcelonie?! Doszło do rozmów, padła kwota transferu
Od kilku dni polskie media żyją tematem możliwego transferu Jakuba Kiwiora do FC Barcelony. Byłby to niesamowity rozwój wydarzeń, ponieważ dopiero co został wykupiony na stałe przez FC Porto. Przypomnijmy, że latem tamtego roku trafił do Portugalii na wypożyczenie z Arsenalu. W końcówce sezonu Smoki wykupiły go za ok. 24 miliony euro. Teraz może odejść za dwukrotność tej kwoty.
O potencjalnym transferze pisał Matteo Morreto, a także dziennik Record. Nowe informacje ujawnił serwis Meczyki.pl, sugerując, że Barcelona kontaktowała się z Porto ws. Kiwiora.
Fakt jest taki, że Barcelona rzeczywiście interesuje się Kiwiorem. Czy na tym etapie jest to temat zaawansowany? Nie. Czy to temat wzięty z kosmosu? Też nie, bo faktycznie jest on w orbicie zainteresowań Katalończyków, znajduje się na krótkiej liście stoperów. Doszło w tej sprawie do rozmów Andre Villasa-Boasa, prezesa Porto, z Deco, dyrektorem sportowym Barcelony. Panowie doskonale się znają, relacje między klubami też są bardzo dobre, interesy między Porto i Barceloną nie są niczym nowym – mówił Tomasz Włodarczyk na kanale Meczyki.pl.
Okazuje się, że cena za Kiwiora wcale nie będzie tak duża, jak sugerowały portugalskie media. Porto wydało na reprezentanta Polski ok. 24 milionów euro, biorac pod uwagę wszystkie dodatki. Tomasz Włodarczyk uważa, że kwota, jaką mogą zaakceptować to ok. 40 mln euro.
Ile trzeba byłoby wydać na Jakuba Kiwiora? FC Porto przeznaczyło ok. 24-25 mln euro na cały pakiet transferowy związany z Polakiem i na pewno chciałoby zarobić, więc 40 mln euro to minimum, które mogłoby usatysfakcjonować „Smoki” – zasugerował.