Lech Poznań raczej odpuści Niklasa Dorscha
Lech Poznań może mieć problem ze sprowadzeniem Niklasa Dorscha. Jak przekazał Tomasz Włodarczyk z Meczyki.pl, 1. FC Heidenheim oczekuje za pomocnika nawet 7 milionów euro.
To kwota, której mistrz Polski nie zamierza płacić. Jeśli niemiecki klub nie obniży oczekiwań, temat transferu najpewniej zostanie zamknięty.
Dorsch był łączony z Lechem w kontekście wzmocnienia środka pola. To jedna z pozycji, na której Poznaniacy nadal szukają nowego zawodnika przed kolejnym sezonem.
Cena z Bundesligi blokuje transfer
Lech ma za sobą już kilka ruchów kadrowych. Klub wykupił Luisa Palmę z Celtiku, a także sprowadził Mateusza Lisa i nowego środkowego obrońcę. Kolejnym celem pozostaje pomocnik.
Dorsch ma za sobą sezon w Bundeslidze, w którym rozegrał 34 mecze i zanotował dwie asysty. Łącznie w niemieckiej ekstraklasie wystąpił niespełna 120 razy.
Serwis Transfermarkt wycenia go na 2,5 miliona euro, ale oczekiwania Heidenheim są znacznie wyższe. To właśnie cena sprawia, że Lech jest blisko rezygnacji z tego transferu.