Andreew raczej nie zostanie w Lechu
Lech Poznań ma za sobą pierwszy duży ruch transferowy, czyli wykupienie Luisa Palmy z Celticu. Teraz przy Bułgarskiej ważnym tematem pozostaje obsada bramki.
Jak przekazał Dawid Dobrasz na antenie Meczyki.pl, mistrz Polski najprawdopodobniej nie skorzysta z klauzuli wykupu Płamena Andreewa z Feyenoordu. Bułgar dostał swoje szanse u Nielsa Frederiksena i potrafił pokazać jakość, ale jego pozostanie w Poznaniu jest mało realne.
Mateusz Lis pozostaje priorytetem
Lech analizuje inne opcje, a najważniejszym nazwiskiem na liście ma być Mateusz Lis. Bramkarz ma za sobą udany sezon w Turcji i pozytywnie zapatruje się na możliwy powrót do Poznania.
Problemem pozostaje cena. Goztepe oczekuje około dwóch milionów euro, natomiast oferta Lecha ma wynosić milion euro.
Według źródła w najbliższych dniach może dojść do przełomu w negocjacjach. Przy Bułgarskiej chcą szybko rozwiązać temat bramkarza, bo zespół czeka walka o europejskie puchary.