Rodríguez chce zrobić krok do przodu
Pablo Rodríguez ma za sobą pierwszy rok w Lechu Poznań. Hiszpan trafił do klubu z Lecce i potrzebował czasu na aklimatyzację, ale z biegiem sezonu zaczął odgrywać coraz ważniejszą rolę w zespole Nielsa Frederiksena.
Od październikowego meczu z Pogonią Szczecin do wiosennego starcia z tym samym rywalem Lech rozegrał 31 oficjalnych spotkań. Rodríguez aż 29 razy wychodził w podstawowym składzie, co pokazuje, jak duże zaufanie dostał od trenera.
Teraz pomocnik nie mówi już o adaptacji. Zna klub, drużynę i wymagania sztabu, dlatego oczekuje od siebie więcej.
– Moje oczekiwania względem najbliższych miesięcy są wyższe od tego, co zaprezentowałem tutaj w debiutanckich rozgrywkach – powiedział Rodríguez.
Hiszpan przyznał, że w ostatnim czasie oglądał mecze Lecha z poprzedniego sezonu i analizował własną grę. Szukał elementów, które może poprawić, by dawać drużynie więcej spokoju i jakości przy piłce.
Czytaj także
Kibice wierzą w jego rozwój
Rodríguez ma już za sobą pierwszy sparing w okresie przygotowawczym. W meczu z Podbrezovą strzelił gola po odbiorze Yannicka Agnero na połowie rywala.
Sam piłkarz nie chce wyznaczać sobie konkretnych celów liczbowych, ale jasno przyznaje, że chce mieć więcej bramek i asyst niż przed rokiem. Podkreśla też, że jego pewność siebie jest dziś dużo większa niż wtedy, gdy dopiero wchodził do zespołu.
Kibice Lecha dobrze odebrali jego słowa. W komentarzach najczęściej pojawia się przekonanie, że Hiszpan ma jeszcze spory margines rozwoju.
„Pablo to wariat w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Widać u niego serce do gry, które czasami zostaje w cieniu temperamentu” – napisał Radosław Wojciechowski.
„Po Palmie najlepszy transfer na boisku i poza nim. Pięknie się czyta o tym jak analizuje swoją grę i szuka miejsca na poprawki. To jest mentalność zwycięzcy” – ocenił Waldemar Gojtowski.
Nie brakowało też głosów, że w drugim sezonie Rodríguez musi być gotowy od początku. „W drugim sezonie już od początku musi być wysoka dyspozycja!” – napisał Kuba Jankowski.
Lech ma przed sobą ważne miesiące, a Rodríguez może być jednym z zawodników, którzy zrobią różnicę. Pierwszy sezon pozwolił mu wejść do drużyny. Drugi ma pokazać, czy potrafi stać się jedną z jej najważniejszych postaci.