Lech Poznań szuka alternatywy dla Svetlina
Transfer Tamara Svetlina do Lecha Poznań wyraźnie się oddalił. Korona Kielce nie zaakceptowała dotychczasowej propozycji mistrza Polski, choć sam zawodnik miał być zainteresowany przenosinami do zespołu z Bułgarskiej.
Lech złożył ofertę, ale w Kielcach uznano ją za niewystarczającą. Korona sprowadziła Słoweńca rok temu za rekordową kwotę i nie zamierza szybko rezygnować z piłkarza, który ma ważny kontrakt do 30 czerwca 2029 roku.
– Ta propozycja nie jest na tyle satysfakcjonująca, żebyśmy mu na dzisiaj dali zielone światło – wyjaśnił Paweł Golański.
W tej sytuacji Kolejorz musi patrzeć szerzej. Według Macieja Słonimskiego jednym z zawodników obserwowanych przez Lecha jest Iwan Żelizko.
Iwan Żelizko po spadku Lechii
Żelizko ma za sobą mocny sezon indywidualny, ale Lechia Gdańsk nie utrzymała się w Ekstraklasie i spadła do 1. ligi. Ukrainiec zakończył rozgrywki z dorobkiem siedmiu goli i siedmiu asyst.
25-latek wyróżniał się przede wszystkim uderzeniami z dystansu oraz udziałem w akcjach ofensywnych. To profil, który może pasować Lechowi, zwłaszcza jeśli z klubu odejdzie Antoni Kozubal.
Kozubal po dwóch dobrych sezonach w Poznaniu chciałby spróbować sił za granicą. Lech jest otwarty na rozmowy, ale czeka na ofertę odpowiadającą wartości zawodnika.
Cena może być problemem
Żelizko nie byłby tanią opcją. Lechia jeszcze pod koniec kwietnia miała wyceniać pomocnika na sześć milionów euro. Po spadku realna kwota może być niższa, ale nadal mówi się o wydatku sięgającym nawet trzech milionów euro.
Dla Lecha byłby to jeden z większych transferów w historii klubu. Na razie temat nie wygląda jednak na zaawansowany. To raczej jedna z opcji, którą mistrz Polski może rozważać, jeśli nie uda się wrócić do skutecznych rozmów w sprawie Svetlina.