Niklas Dorsch kiedyś grał w Bayernie. Dziś chce go Lech Poznań
Lech Poznań po raz drugi z rzędu powalczy o awans do Ligi Mistrzów. Latem tamtego roku się nie udało, ponieważ finalnie zagrali w fazie ligowej Ligi Konferencji. Tym razem szanse Kolejorza są zdecydowanie większe. W każdej z rund eliminacyjnych podopieczni Nielsa Frederiksena będą rozstawieni.
Żeby myśleć o grze w Lidze Mistrzów, potrzebne są wzmocnienia. Lech Poznań wykupił już Luisa Palmę, a teraz skupił się na innych pozycjach wymagających wzmocnień. Niewykluczone, że latem dołączy nowy defensywny pomocnik. Konkretnego kandydata ujawnił Mateusz Borek z Kanału Sportowego.
W kręgu zainteresowań znalazł się Niklas Dorsch. To wychowanek Bayernu Monachium, w którym rozegrał jedno spotkanie. Co ciekawe, w debiucie udało mu się zdobyć bramkę. Obecnie gra w barwach Heidenheim FC, ale po spadku z Bundesligi ma zmienić otoczenie. Mateusz Borek dodał, że cena może być przystępna właśnie ze względu na słabszy sezon jego klubu, który spadł z ligi.
Dostałem przed chwilą telefon z Niemiec. Ciekawy pomysł mistrza Polski na wzmocnienie drugiej linii na eliminacje Champions League. Lech sonduje możliwość zatrudnienia 28-letniego Niemca Niklasa Dorscha. […] Kontrakt z niemieckim klubem do czerwca 2028. Heidenheim kupowało go w sierpniu 2024 roku za 3,5 miliona euro. Teraz, po spadku, na pewno będzie tanio – napisał Mateusz Borek.
Dorsch w minionym sezonie wystąpił w 32 ligowych meczach, notując jedną asystę. Do zespołu trafił latem 2024 roku z Augsburga. W swoim CV ma także występy w belgijksim KAA Gent.