Mikael Ishak ma za sobą najlepszy sezon w barwach Lecha Poznań. Wokół kapitana mistrza Polski pojawiła się jednak transferowa plotka łącząca go z powrotem do Niemiec.

    Mikael Ishak łączony z Karlsruher SC

    Mikael Ishak pojawił się w kontekście możliwego transferu do Karlsruher SC. Informację podał profil Football Inside News, zaznaczając, że niemiecki klub rozważa ruch po napastnika Lecha Poznań.

    Reklama

    Na ten moment należy traktować to wyłącznie jako plotkę transferową. Nie ma informacji o oficjalnej ofercie, zaawansowanych rozmowach ani stanowisku Lecha w sprawie ewentualnej sprzedaży kapitana.

    Ishak zna niemiecki rynek. W przeszłości występował w tym kraju, a dla Karlsruher SC mógłby być doświadczonym wzmocnieniem ataku. Szwed ma 33 lata, ale ostatni sezon pokazał, że nadal pozostaje jednym z najskuteczniejszych napastników w Ekstraklasie.

    Lech Poznań ma za sobą sezon Ishaka

    Ewentualne odejście Ishaka byłoby dla Lecha dużym wydarzeniem sportowym. Kapitan Kolejorza rozegrał najlepszy sezon w karierze pod względem liczb. Zanotował 40 udziałów przy golach, strzelając 31 bramek i dokładając dziewięć asyst.

    Był to również sezon rekordowy pod względem występów oraz minut. Ishak zagrał 50 meczów i spędził na boisku 3870 minut. Lech zakończył rozgrywki mistrzostwem Polski, a dla Szweda był to trzeci tytuł zdobyty z klubem z Poznania.

    Sam napastnik po sezonie podkreślał, że indywidualne statystyki nie są dla niego najważniejsze.

    – Indywidualne liczby nigdy nie są dla mnie najważniejsze. Mam wokół siebie świetnych kolegów i zawsze czuję ich wsparcie – powiedział Mikael Ishak.

    Kapitan Lecha zwracał też uwagę na pracę wykonaną przez zespół oraz sztab, która pozwoliła mu utrzymać dobrą dyspozycję fizyczną przez większą część sezonu.

    – Mimo napiętego terminarza czułem się mocny prawie przez cały sezon. Znam swoje ciało i wiem, czego potrzebuje w różnych momentach – wyjaśnił Mikael Ishak.

    Ishak ma już 121 goli dla Lecha Poznań. Dlatego każda informacja o jego możliwym odejściu będzie budzić reakcję kibiców. Na dziś nie ma jednak podstaw, by pisać o czymś więcej niż wstępnym zainteresowaniu ze strony niemieckiego klubu.

    Reklama