Allahyar Sayyadmanesh został piłkarzem Lecha Poznań. Irański kibic ocenił jego styl gry, potencjał i porównał go do Alego Gholizadeha.

    Irański kibic ocenił transfer Lecha Poznań

    Allahyar Sayyadmanesh ma być dla Lecha Poznań piłkarzem o innym profilu niż Ali Gholizadeh. Tak wynika z opinii irańskiego kibica, który wypowiedział się na kanale Przemysława Langiera z Interii Sport przy okazji meczu Iran – Belgia.

    Reklama

    Nowy zawodnik mistrza Polski został opisany jako gracz bardziej fizyczny, szybszy i silniejszy. W porównaniu z Gholizadehem ma mieć jednak mniejsze atuty techniczne. Kibic zwrócił uwagę, że Sayyadmanesh nie jest tak dobry w dryblingu, kreowaniu akcji ani w podejmowaniu decyzji boiskowych.

    To nie oznacza jednak chłodnej oceny transferu. W opinii kibica 24-latek ma duży potencjał i może dać Lechowi sporo radości, jeśli będzie w odpowiedniej formie.

    – Jest znacznie młodszy. Jest o wiele lepiej zbudowany i silniejszy. Zdecydowanie szybszy. Ale jednocześnie nie jest równie inteligentny piłkarsko jak Ali. Również nie jest tak samo techniczny. Nie jest tak dobry w dryblingu czy kreowaniu akcji. Ale jest bardzo mobilny i fizyczny. Jeśli jest w formie, będzie bestią. Jest fizycznym wojownikiem. Myślę, że będziecie mieć z niego dużo frajdy. Jest z o wiele większym potencjałem rozwoju. Prawdopodobnie nie jest tak kontuzjogenny jak Ali – powiedział irański kibic.

    Allahyar Sayyadmanesh ma wnieść siłę i szybkość

    Sayyadmanesh podpisał z Lechem Poznań kontrakt do 30 czerwca 2029 roku. Ostatnio występował w belgijskim KVC Westerlo. W sezonie 2025/2026 rozegrał 31 meczów, strzelił siedem goli i zanotował pięć asyst.

    Ma też doświadczenie reprezentacyjne. W kadrze Iranu wystąpił dziewięć razy, choć ostatni mecz w drużynie narodowej rozegrał 1 października 2025 roku. Nie znalazł się w składzie na tegoroczne mistrzostwa świata.

    Transfer formalnie nie wymagał kwoty odstępnego, ale Lech i tak poniósł duże koszty. Podpis oraz opłata dla agenta mają wynieść około 1,5 miliona euro. Do tego dochodzi pensja piłkarza.

    Reklama