Otto Hindrich coraz lepiej odnajduje się w Legii Warszawa i niewykluczone, że klub w przyszłości dobrze na nim zarobi. Agent rumuńskiego bramkarza nie ukrywa, że celem są czołowe ligi.

    Hindrich wygrał rywalizację i przyciąga uwagę

    Jak powiedział Cristiano Pinto w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”, Otto Hindrich ma potencjał, by w niedalekiej przyszłości trafić do jednej z najmocniejszych lig w Europie. To mocny sygnał, biorąc pod uwagę, że Rumun dopiero niedawno zaczął regularnie bronić w Legii Warszawa.

    Reklama

    Po zimowym obozie wydawało się jeszcze, że numerem jeden pozostanie Kacper Tobiasz. Sytuacja zmieniła się jednak wraz ze startem rundy wiosennej. Słabsze występy Polaka otworzyły drogę Hindrichowi, a ten wykorzystał swoją szansę i jak dotąd nie dał powodów, by ponownie oddać miejsce w składzie. Marek Papszun wyraźnie na niego stawia.

    Jego pozycję wzmacnia także wycena przygotowana przez CIES Football Observatory. Według tego zestawienia 23-latek może być wart nawet trzy miliony euro, najwięcej spośród wszystkich zawodników Legii.

    Agent mówi wprost o topowej lidze

    Przedstawiciel zawodnika nie ukrywa, że plan wobec Hindricha sięga dalej niż tylko gra w Ekstraklasie. Jak zaznaczył, już wcześniej widziano w nim bramkarza na poziomie silnych europejskich rozgrywek.

    – Kiedy pierwszy raz go zobaczyliśmy, ocenialiśmy, że może zostać bramkarzem na poziomie topowych lig, powiedzmy Top 7. Teraz, grając w Legii, a dla mnie to ogromny klub, największy w Polsce, jest na dobrej drodze. Wierzę, że wkrótce trafi do jednej z czołowych lig – stwierdził Pinto.

    Jednocześnie agent podkreślił, że transfer do Warszawy od początku miał też konkretny cel sportowy.

    – Kiedy rozmawialiśmy z Fredim Bobiciem, było jasne: podpisujemy kontrakt z myślą o tym, że w przyszłym sezonie Legia będzie walczyć o mistrzostwo. Otto przyszedł do Legii właśnie po to, żeby walczyć w Polsce o tytuł – dodał.

    Reklama