Różny start nowych piłkarzy Liverpoolu
Najwięcej powodów do zadowolenia na początku sezonu daje w Liverpoolu Jeremy Jacquet. Środkowy obrońca sprowadzony z Rennes pomógł już drużynie zachować trzy czyste konta, co ma znaczenie tym większe, że w poprzednim sezonie zespół stracił aż 74 bramki.
21-letni Francuz bardzo szybko odnalazł się obok Virgila van Dijka. Podkreślono jego siłę i szybkość, a także to, że przed przenosinami na Anfield miał stosunkowo niewielkie doświadczenie na najwyższym poziomie, bo uzbierał 39 występów w Ligue 1 dla Rennes i Clermont Foot.
Dobrze oceniany jest także Ronald Araujo, wypożyczony z FC Barcelony. Urugwajczyk, nominalnie stoper, na razie zadomowił się na prawej obronie i zaliczył tam cztery występy od pierwszej minuty. Do tego dołożył efektowną asystę w meczu Ligi Mistrzów z Atlético Madryt. Jeden raz zagrał też na środku defensywy, gdy Liverpool pokonał Tottenham Hotspur w Pucharze Ligi.
Victor Muñoz wszedł do drużyny obiecująco. W debiucie ligowym z Newcastle United wywalczył rzut karny na wagę remisu 2:2, a potem strzelił pierwszego gola dla klubu w spotkaniu z Nottingham Forest. W kolejnych meczach z Ipswich Town i Fulham nie miał już jednak udziału przy bramkach i nie wykreował ani jednej okazji.
Znacznie spokojniej wygląda początek Bradleya Barcoli. Francuz nie zanotował jeszcze gola ani asysty, ale rozegrał dotąd tylko 170 minut. W pięciu występach stworzył dwie sytuacje i nadal odbudowuje rytm meczowy po okresie bez gry w Paris Saint-Germain podczas rozmów transferowych.
Młodsi gracze zbierają minuty poza Anfield
Ifeanyi Ndukwe nie zadebiutuje w tym sezonie w barwach Liverpoolu, bo po transferze z Austrii Wiedeń nie otrzymał pozwolenia na pracę w Wielkiej Brytanii. 18-letni stoper został więc wypożyczony do Levante i ma już dwa występy w La Lidze.
Lucca Brughmans, pozyskany z Genku, od razu wrócił do belgijskiego klubu na wypożyczenie. Po zamknięciu okna transferowego dołożył tam trzy kolejne mecze ligowe i zachował czyste konto w bezbramkowym spotkaniu z Anderlechtem.
Djylian N’Guessan formalnie dołączy do Liverpoolu dopiero w styczniu 2027 roku, a obecny sezon spędza na wypożyczeniu w Brest. Napastnik zaliczył już dwa wejścia z ławki, w meczach z Paris Saint-Germain i Auxerre.