Liverpool był wcześniej łączony z Yasinem Ayarim, ale pomocnik został w Brighton. Bobby Zamora ocenił teraz, że brak letniego ruchu po 22-letniego Szweda był dla niego zaskoczeniem.

    Ayari znów w centrum uwagi po udanym początku sezonu

    Liverpool w czerwcu był łączony z Yasinem Ayarim, ale 22-letni pomocnik ostatecznie pozostał w Brighton. Klub z Anfield Road miał w letnim oknie skupić się na sprowadzeniu skrzydłowych, a Szwed rozpoczął nowy sezon w barwach Mew.

    Reklama

    Ayari zwrócił na siebie uwagę także na początku rozgrywek. Strzelił gola w wygranym 5:0 meczu z Coventry City w Premier League, a jego nazwisko ponownie pojawia się w kontekście możliwego dużego transferu z Brighton.

    Były napastnik Brighton Bobby Zamora, cytowany przez GOAL po rozmowie dla BetWright Premier League Betting, bardzo wysoko ocenił rozwój pomocnika.

    – Jest znakomity. Przez ostatnie półtora roku można było oglądać go z bliska, także na treningach, i zobaczyć, jak dobry jest. Naprawdę dziwi mnie, że latem nikt po niego nie przyszedł – powiedział Bobby Zamora.

    – To jeden z tych piłkarzy, którzy trochę pozostają poza głównym nurtem uwagi, ale kiedy ogląda się go z bliska i widzi na treningach, widać u niego naprawdę ogromny talent. A przecież jest jeszcze bardzo młody. Przed tym chłopakiem są naprawdę dobre perspektywy – dodał.

    – To ekscytujący zawodnik. Jeśli w tym sezonie nadal będzie szedł drogą, którą obrał, to myślę, że ktoś przyjdzie i spróbuje go pozyskać – przyznał.

    Brighton pracuje nad nową umową

    Ayari wszedł w ostatni rok kontraktu z Brighton, choć trwają rozmowy w sprawie jego przedłużenia. To ważny kontekst dla klubów, które wcześniej obserwowały rozwój reprezentanta Szwecji.

    Liverpool może przyjrzeć się pomocnikowi z bliska jeszcze tej jesieni, bo 25 października ma zagrać z Brighton w Premier League. Drużyna z Anfield jest obecnie szósta i traci punkt do trzeciego miejsca zajmowanego przez rywali.

    Reklama