Manchester United łączony jest z transferem Bruno Guimaraesa. Wokół sprawy pojawia się wiele sprzecznych informacji, a głos zabrał także Fabrizio Romano.

    Zamieszanie wokół transferu. Romano studzi emocje

    Bruno Guimaraes znalazł się na liście piłkarzy łączonych z Manchesterem United. W ostatnich godzinach pojawiły się doniesienia o możliwych rozmowach i kwocie nawet 80 milionów euro. Problem w tym, że informacje są sprzeczne.

    Reklama

    Z jednej strony media w Anglii i osoby związane z Newcastle jasno zaprzeczają, jakoby jakiekolwiek negocjacje już trwały. W klubie nie ma wiedzy o zaawansowanych rozmowach, a temat transferu nie jest na tym etapie rozwinięty. Dlatego część doniesień może być mocno przesadzona.

    Z drugiej strony pojawiają się sygnały z Brazylii, że Manchester United rzeczywiście interesuje się pomocnikiem. Według tych informacji transfer mógłby dojść do skutku przy kwocie między 75 a 80 milionów euro. Dodatkowo wsparcie dla takiego ruchu ma dawać Casemiro, który zna zawodnika z reprezentacji.

    Głos w sprawie zabrał Fabrizio Romano i jego stanowisko jest jasne. Włoch przyznał, że Manchester United obserwuje wielu pomocników i Guimaraes jest tylko jednym z kilku nazwisk. „Mogę zagwarantować, że na tym etapie jest kilku kandydatów do wzmocnienia środka pola” – powiedział.

    Dziennikarz podkreślił też, że sytuacja jest skomplikowana. Newcastle niechętnie sprzedaje swoich kluczowych piłkarzy, a decyzja Manchesteru United będzie zależała od kilku czynników. W grę wchodzą między innymi budżet, sytuacja trenerska oraz ewentualna gra w Lidze Mistrzów.

    Na dziś temat pozostaje otwarty, ale daleko mu do finalizacji. Wszystko wskazuje na to, że przed Manchesterem United dopiero początek transferowych decyzji dotyczących środka pola.

    Reklama