Milan po nieudanych rozmowach z wcześniejszym kandydatem zmienił kierunek. Teraz klub celuje w doświadczonego działacza, który przez lata pracował w Borussii Dortmund.

    Milan stawia na człowieka z Borussii Dortmund

    Milan szuka nowego dyrektora technicznego po fiasku rozmów z Markusem Krosche z Eintrachtu Frankfurt. Jak podała „La Gazzetta dello Sport”, teraz włoski klub kieruje uwagę na Sebastiana Kehla, który po latach pracy w Borussii Dortmund pozostaje dostępny.

    Reklama

    Kehl ma opinię działacza mocnego w skautingu i pracy z talentami. W Mediolanie miałby wesprzeć projekt Rubena Amorima i pomóc w budowie środowiska nastawionego na wysoką wydajność, czego oczekuje właściciel klubu Gerry Cardinale.

    Moment jest dla Milanu korzystny, bo Kehl prowadził rozmowy z Tottenhamem i spotkał się z działaczami w Londynie, ale strony nie doszły do porozumienia w sprawie przyszłej strategii angielskiego klubu. To otworzyło mu drogę do ewentualnej pracy we Włoszech.

    Ruben Amorim, Sporting i cele Milanu

    Obsada stanowiska dyrektora technicznego ma być ważna dla letnich planów transferowych Rubena Amorima. Portugalski trener chce sprowadzić na San Siro piłkarzy Sportingu, którzy pasowaliby do jego systemu gry.

    Najważniejsze nazwiska to Morten Hjulmand i Francisco Trincao. Hjulmand jest obserwowany także przez Manchester United i Manchester City, ale relacja z Amorimem może działać na korzyść Milanu. Na liście kandydatów do roli dyrektora technicznego są też Jose Boto, były skaut Benfiki pracujący obecnie we Flamengo, Devin Ozek oraz Jason Ayto, który niedawno odszedł z Brighton.

    Reklama