Wokół skrzydłowego Barcelony zrobiło się głośno po medialnych wypowiedziach z Brazylii. Najbliżsi piłkarza odpowiedzieli krótko i stanowczo, odrzucając te sugestie.

    Barcelona i Raphinha w centrum zamieszania

    W Brazylii pojawiły się ostatnio głośne wypowiedzi na temat życia prywatnego Raphinhi. Jak poinformował SPORT, były reprezentant Brazylii i mistrz świata Vampeta stwierdził w podcaście Red Cast, że skrzydłowy Barcelony ma poważne problemy rodzinne i finansowe, a wyjazd do Al-Hilal miałby pomóc mu wyjść z trudnej sytuacji.

    Reklama

    Na te słowa szybko zareagowało otoczenie piłkarza. Kuzyn zawodnika Igor Padilha publicznie odrzucił tę wersję wydarzeń w mediach społecznościowych. Zwracając się do Vampety, napisał: „Będziesz musiał wyjaśnić te kłamstwa, mój przyjacielu”. Tym samym bliscy Raphinhi kategorycznie zaprzeczyli, by piłkarz zmagał się z problemami osobistymi lub finansowymi.

    To oznacza, że sugestie łączące ewentualną zmianę klubu z sytuacją poza boiskiem zostały jednoznacznie odrzucone przez rodzinę zawodnika.

    Al-Hilal obserwuje Raphinhę, ale priorytetem jest Brazylia

    Jednocześnie zainteresowanie ze strony Al-Hilal pozostaje aktualne. Saudyjski klub ma Raphinhę na liście priorytetowych celów w obecnym oknie transferowym i wykonał już pierwsze kontakty z ludźmi z otoczenia zawodnika w poszukiwaniu kolejnego głośnego wzmocnienia do ataku.

    Sam piłkarz nie ma jednak teraz podejmować decyzji w sprawie przyszłości. Najważniejsza jest rehabilitacja po urazie mięśniowym, którego doznał w meczu z Haiti. Brazylijska federacja potwierdziła kontuzję i objęła zawodnika intensywnym programem powrotu do zdrowia. Dopiero po mundialu ma wrócić temat jego dalszych planów.

    Reklama