Sytuacja na lewej obronie Realu Madryt mocno się skomplikowała. Nowy konkurent ma duże wsparcie trenera, ale rywalizacja o pierwszy skład wciąż trwa.

    Real Madryt i Marc Cucurella zmienili sytuację na lewej obronie

    Przyjście Marca Cucurelli wyraźnie zmieniło układ sił na lewej obronie Realu Madryt. Alvaro Carreras nie zamierza jednak rezygnować z walki o miejsce w składzie. Jak podaje MARCA, na którą powołuje się Madrid Xtra, hiszpański obrońca chce zostać w klubie i rywalizować o pierwszy skład.

    Reklama

    Carreras wrócił do Realu Madryt zeszłego lata i początkowo był postrzegany jako główna opcja na lewej stronie defensywy. W poprzednim sezonie nie zdołał jednak na tyle ustabilizować formy, by zostać bezdyskusyjnym numerem jeden. To właśnie było jednym z powodów, dla których klub zdecydował się sięgnąć po kolejnego lewego obrońcę.

    Cucurella trafia do Madrytu z dużym doświadczeniem i pełnym poparciem Jose Mourinho. Portugalski trener miał osobiście odegrać ważną rolę w sprowadzeniu zawodnika na Santiago Bernabeu i bezpośrednio przedstawić mu jego miejsce w planach zespołu. Wszystko wskazuje na to, że po starcie sezonu La Liga to 28-latek będzie faworytem do gry od pierwszej minuty.

    Jose Mourinho daje Alvaro Carrerasowi szansę w Realu Madryt

    Mimo nowej konkurencji Carreras usłyszał od Mourinho ważną deklarację. Trener Realu Madryt miał obiecać mu uczciwą walkę o miejsce w wyjściowym składzie. To oznacza, że hierarchia na lewej obronie nie została jeszcze ostatecznie zamknięta.

    Pierwszy sygnał tej rywalizacji było widać w meczu z Schalke, gdy Carreras rozpoczął spotkanie przed Cucurellą. W tym przypadku znaczenie miał jednak fakt, że nowy zawodnik dopiero niedawno wrócił do treningów i nie był jeszcze w pełni wprowadzony do drużyny. Na dziś Carreras musi podnieść poziom, ale zamiast szukać odejścia, chce zostać i walczyć o swoją pozycję.

    Reklama