Real Madryt po serii wzmocnień skupia się teraz na odejściach. Klub chce uporządkować kadrę i poprawić bilans finansowy, a plan zakłada kilka głośnych sprzedaży.

    Real Madryt planuje sprzedaże i liczy na duże wpływy

    Real Madryt po ostatnich transferach chce teraz zająć się odejściami z pierwszego zespołu. Celem jest poprawa sytuacji finansowej i przywrócenie równowagi w szatni. Pierwszym krokiem było rozwiązanie kontraktu Daniego Ceballosa, ale ten ruch nie przyniósł klubowi żadnego zysku.

    Reklama

    Jak poinformował Defensa Central, Florentino Perez chce tego lata zarobić na sprzedaży piłkarzy od 135 do 150 milionów euro. Na liście zawodników, którzy mają pomóc osiągnąć ten wynik, znaleźli się Raul Asencio, Fran Garcia, Eduardo Camavinga i Gonzalo Garcia.

    Real Madryt wycenia Asencio na około 25 milionów euro, choć jego sprzedaż ma być trudna po niedawnym przedłużeniu umowy i podwyżce pensji. Dodatkowo Jose Mourinho miał już przekazać, że nie widzi go w swoich planach.

    Camavinga najtrudniejszy, Real Madryt ma już kolejne cele

    Fran Garcia jest wyceniany na 20 milionów euro i jego odejście ma być prostsze do przeprowadzenia. Podobnie wygląda sytuacja Gonzalo Garcii, który zarabia mniej i wzbudził już zainteresowanie innych klubów. W jego przypadku mowa o kwocie 40 milionów euro.

    Najbardziej skomplikowana może być sprawa Camavingi. Klub oczekuje za niego 50 milionów euro, ale sam piłkarz nie chce odchodzić. Real Madryt ma już jednak przygotowany plan na ewentualne luki w składzie. Następcami dla Frana Garcii i Asencio mają być odpowiednio Marc Cucurella i Ibrahima Konate, Endrick ma wrócić jako zabezpieczenie pozycji środkowego napastnika, a w środku pola w gronie obserwowanych opcji znajduje się Enzo Fernandez.

    Reklama