Real Madryt zatrzymał Frana Garcíę
Sytuacja lewego obrońcy zrobiła się napięta w ostatnich dniach. 26-latek wzbudził konkretne zainteresowanie Bournemouth, które prowadzi Andoni Iraola – szkoleniowiec doskonale znający piłkarza ze wspólnej pracy w Rayo Vallecano.
Według źródeł z otoczenia zawodnika, cytowanych przez The Athletic, García spodziewał się już przeprowadzki do Premier League na zasadzie wypożyczenia do końca sezonu. Temat był na tyle zaawansowany, że piłkarz miał rozmawiać o tym w ośrodku treningowym z klubowym personelem i kolegami z drużyny. Ostatecznie jednak Real Madryt wycofał się z operacji.
Ta decyzja miała pozostawić po stronie zawodnika duże rozczarowanie. García uchodzi w szatni za profesjonalistę i gracza zespołowego, ale jego sytuacja sportowa jest obecnie bardzo trudna.
W hierarchii na lewej obronie ma znajdować się dopiero na czwartym miejscu – za Álvaro Carrerasem, Ferlandem Mendym oraz Eduardo Camavingą. To właśnie Francuz wystąpił na tej pozycji w ostatnim meczu, choć – jak podają źródła z jego otoczenia – sam wciąż postrzega siebie przede wszystkim jako pomocnika.
Co ciekawe, także Carreras był w ostatnim spotkaniu jedynie rezerwowym, mimo że nie miał problemów zdrowotnych. Decyzja trenera miała mieć charakter czysto taktyczny. Dla Garcíi oznacza to jednak jedno – mimo realnej szansy na regularną grę w Anglii, na razie musi pogodzić się z rolą głębokiego zmiennika w Madrycie.

