West Ham stoi przed dużymi zmianami kadrowymi, jeśli nie utrzyma się w Premier League. Najbardziej klarownie wygląda sytuacja Mateusa Fernandesa, podczas gdy przyszłość Jarroda Bowena nie jest tak jednoznaczna.

    Mateus Fernandes z jasnym planem na lato

    Przyszłość West Hamu zależy od walki o utrzymanie, ale już teraz pojawiają się konkretne informacje o możliwych odejściach. Alex Crook przekazał, że w przypadku spadku z Premier League Mateus Fernandes planuje opuścić klub. Portugalski pomocnik trafił do zespołu latem z Southampton w transakcji wartej 42 miliony funtów.

    Reklama

    21-latek wzbudza zainteresowanie Manchesteru United. James Corden ocenił też, że Fernandes ma umiejętności, które mogą zaprowadzić go do czołowego zespołu. Porównał go przy tym do Vitinhi, przypominając, że Portugalczyk nie został w pełni doceniony podczas pobytu w Wolverhampton, a dziś należy do ścisłej europejskiej czołówki.

    W przypadku spadku niemal wszyscy ważni piłkarze West Hamu mają znaleźć się na liście zawodników do odejścia. Wśród nich jest Jarrod Bowen, którym interesują się Liverpool, Newcastle United i Everton. Anglik zanotował w tym sezonie Premier League osiem goli i dziesięć asyst w 36 występach.

    Jarrod Bowen nie musi odejść za wszelką cenę

    Jednocześnie jego sytuacja nie jest całkowicie przesądzona. Z informacji Crooka wynika, że 29-latek nie będzie naciskał na transfer, jeśli klub utrzyma się w lidze. Corden poszedł o krok dalej i przyznał, że widzi też scenariusz, w którym skrzydłowy zostałby nawet po spadku.

    – Gdybym był Jarrodem, odszedłbym tylko wtedy, jeśli zgłosi się Liverpool albo Manchester United. W innym przypadku zostałbym i zaakceptował nawet obniżkę pensji – powiedział James Corden.

    Reklama