Steve Kapuadi może jeszcze tej zimy opuścić Legię Warszawa. Zainteresowanie obrońcą wyraził Widzew Łódź. Marek Papszun po ostatnim meczu odpowiedział na pytanie, czy Kongijczyk jest blisko odejścia.

    Papszun skomentował możliwy transfer Kapuadiego

    Legia Warszawa przerwała niechlubną passę dwunastu meczów z rzędu w Ekstraklasie bez zwycięstwa. W sobotę 21 lutego pokonali przed własną publicznością Wisłę Płock. Dosłownie chwilę przed spotkaniem media obiegła szokująca informacja. Widzew Łódź chce pozyskać jedną z gwiazd Legii.

    Reklama

    Goal.pl informował, że Widzew jest gotów zapłacić aż 2,8 mln euro oraz kolejny milion w bonusach. O możliwe odejście Kapuadiego został zapytany Marek Papszun na konferencji prasowej.

    „Czy to był ostatni mecz Kapuadiego w Legii? To nie jest pytanie do mnie. Trzeba tę sprawę poruszać z ludźmi, którzy zarządzają tymi tematami przy Łazienkowskiej. Nie chcę zabierać głosu, bo nie czuję się w tej sprawie do końca kompetentny. W jakiś sposób oczywiście jestem, ale nie mam dziś dużego wpływu” – powiedział Marek Papszun, cytowany przez TVP Sport.

    „Zobaczymy co się wydarzy i czy Kapuadi odejdzie. Sytuacja na rynku bywa dynamiczna. Nasz obrońca był już swego czasu dwoma nogami we Włoszech, a jednak nie doszło do finalizacji przenosin do Serie A. Gdyby ode mnie to zależało, to chciałbym pozostania tego zawodnika przy Łazienkowskiej” – dodał.

    Kapuadi gra w Legii od 2023 roku. Łącznie zagrał w 108 meczach, zdobywając 6 goli. Kontrakt obrońcy wygasa w czerwcu 2028 roku. Wcześniej grał w innym polskim klubie Wiśle Płock.

    Reklama