Maciej Kikolski nie dostał tylu szans, ile by chciał. Widzew Łódź zmieniał bramkarzy jak rękawiczki. Jak podaje serwis Meczyki.pl, młody golkiper znalazł się w orbicie zainteresowań Motoru Lublin.

    Kikolski znalazł się na radarze Motoru Lublin

    Maciej Kikolski latem tamtego roku przeniósł się z Legii Warszawa do Widzewa Łódź. Miała to być dla niego szansa na regularną grę w Ekstraklasie i sportowy awans po wypożyczeniu do Radomiaka Radom. Rzeczywistość stała się jednak inna. Co prawda, wygryzł ze składu Rafała Gikiewicza, ale niedługo potem przegrał rywalizację z Veljko Iliciem. Łącznie uzbierał więc tylko 10 meczów w całym sezonie.

    Reklama

    Zimą pojawiły się plotki o odejściu, ale 22-latek pozostał w Łodzi. Teraz w poszukiwaniu większej liczby minut może zmienić definitywnie klub. Jak podaje serwis Meczyki.pl, interesuje się nim Motor Lublin.

    Motor szuka nowej „jedynki”, ponieważ Ivan Brkić nie przedłużył kontraktu i związał się z Legią Warszawa. Kikolski ma być jednym z kandydatów do zastąpienia Chorwata. Widzew nie zamierza blokować jego rozwoju i przy obecnej obsadzie pozycji bramkarza jest gotów sprzedać go do innego zespołu.

    Kikolski na poziomie Ekstraklasy rozegrał łącznie 40 meczów i zachował 7 czystych kont. Przez moment był również związany z GKS-em Tychy, którego barw bronił na poziomie Betclic 1. Ligi.

    Reklama