Widzew Łódź w ostatni dzień zimowego okna transferowego ściągnął Steve’a Kapuadiego. Negocjacje z Legią Warszawa dot. jeszcze jednego piłkarza – Marcela Krajewskiego. Jak informuje serwis Meczyki.pl, łódzki klub upiekł dwie pieczenie na jednym ogniu, ogrywając Wojskowych jak dziecko.

    Widzew pozbawił Legię możliwości transferu Krajewskiego

    Widzew Łódź wydawał zimą pieniądze, na kogo chciał. W ten sposób trafił do Ekstraklasy m.in. Osman Bukari za rekordowe 5,5 mln euro. Z kolei przed zamknięciem okienka Łodzianie postawili sobie cel w postaci wzmocnienia obrony. Negocjacje z Legią Warszawa ws. Steve’a Kapuadiego trwały długo, ale ostatecznie wszystko udało się dopiąć, a Kongijczyk zmienił klub.

    Reklama

    Serwis Meczyki.pl dotarł do kulis negocjacji na linii Widzew – Legia. Okazuje się, że drużyna z Łodzi ograła Wojskowych jak dziecko. Finalizując transfer Kapuadiego, jednocześnie pozbawili stołeczny klub szans na wykup Marcela Krajewskiego. Młodzieżowy reprezentant Polski do lat 21 miał w umowie zapisaną kwotę odkupu na tyle niską, że Legia mogła skorzystać z niej od ręki.

    Klauzula została anulowana w efekcie negocjacji, których przedmiotem był Kapuadi. Co więcej, Legia nie zarobi również 50% od następnego transferu Krajewskiego. Procent został zmniejszony do 30.

    Krajewski to etatowy reprezentant Polski U21, w której zagrał 4 mecze i strzelił jednego gola. Z kolei w Widzewie Łódź jest podstawowym zawodnikiem pierwszego składu. Na swoim koncie ma w tym sezonie 18 meczów w Ekstraklasie i 3 asysty.

    Reklama