Holewiński mógł trafić do Wisły Kraków. Pogoń odrzuciła ofertę
Wisła Kraków jest na autostradzie, która prowadzi bezpośrednio do PKO BP Ekstraklasy. Na start rundy wiosennej podopieczni Mariusza Jopa kolejny raz pokazali siłę, wygrywając z GKS-em Tychy (3:1). Podczas zimowego okna transferowego nie poczynili jednak znaczących wzmocnień. Zachowali kadrę pierwszego zespołu w niemal niezmienionym składzie. Do drużyny dołączył tylko Jordi Sanchez.
Jak już dobrze wiadomo, Wisła starała się o pozyskanie nowego bramkarza. Ich celem był Axel Holewiński, który po półrocznym wypożyczeniu w Polonii Bytom wrócił do Pogoni Szczecin.
Mateusz Borek w programie „Moc Futbolu” na Kanale Sportowym ujawnił szczegóły oferty za młodego golkipera. Jak poinformował dziennikarz, Wisła była gotowa zaoferować Pogoni aż 50% od następnego transferu. W Krakowie mieli plan, aby Holewiński po awansie do Ekstraklasy został pierwszym bramkarze. To pozwoliłoby mu się wypromować, na czym skorzystałby klub, sprzedając go później za kilka milionów. Portowcy nie byli zainteresowani, więc transfer nie doszedł do skutku.
Holewiński ma za sobą naprawdę bardzo dobre miesiące w Betclic 1. Lidze. W 18 meczach zachował 7 czystych kont i stracił tylko 19 bramek. Decyzja, jaką podjęła Pogoń w kontekście odwołania go z wypożyczenia, a następnie przesunięcia do rezerw wydaje się niezrozumiała. Biorąc pod uwagę obecny sezon, 19-latek mógłby być dużym wzmocnieniem dla klubu ze Szczecina. Zwłaszcza że pod względem gry w obronie Pogoń to jedna z najgorszych drużyn w Ekstraklasie. W 20 meczach stracili aż 35 goli. Tylko dwie drużyny (Termalica i Lechia) mają więcej straconych bramek niż Portowcy.




