Wisła Kraków szykuje się do letnich ruchów kadrowych. Jednym z głównych celów ma być sprowadzenie nowego napastnika, a klub zna już widełki finansowe dla takiego transferu.

    Napastnik wysoko na liście potrzeb

    Wisła Kraków jest o krok od powrotu do Ekstraklasy, ale przy Reymonta myślą już nie tylko o samym awansie, lecz także o tym, jak utrzymać się później w elicie. Z tego powodu planowana jest szersza przebudowa kadry.

    Reklama

    Jak podał Piotr Koźmiński na łamach Goal.pl, w klubowym otoczeniu od pewnego czasu słychać, że wzmocnienia mogą objąć praktycznie wszystkie pozycje. Jednym z najważniejszych tematów pozostaje jednak atak.

    To o tyle istotne, że choć pierwszoplanową postacią w ofensywie ma nadal być Ángel Rodado, sama obecność Hiszpana nie wystarczy. Wisła chce dołożyć do kadry jeszcze jedną klasową „dziewiątkę”, która zwiększy konkurencję i da zespołowi więcej jakości po wejściu na wyższy poziom.

    Wisła zna już finansowe ramy

    Z informacji przekazanych przez Koźmińskiego wynika, że krakowski klub jest gotowy zaproponować odpowiedniemu kandydatowi pensję w granicach od 12 do 16 tysięcy euro miesięcznie plus VAT. To właśnie w takich widełkach ma się mieścić oferta dla nowego napastnika.

    To pokazuje, że Wisła zamierza wejść na rynek z konkretną propozycją, a nie jedynie sondować temat. W źródle pojawia się też nazwisko Łukasza Zjawińskiego z Polonii Warszawa jako jednego z piłkarzy przewijających się w kontekście Reymonta.

    Na ten moment nie ma informacji, by transfer był przesądzony. Jasne jest jednak jedno: jeśli Wisła rzeczywiście wróci do Ekstraklasy, temat nowego napastnika ma być jednym z absolutnych priorytetów.

    Reklama