Wisła Kraków musi liczyć się z konkurencją
Poszukiwania nowego bramkarza trwają przy Reymonta od kilku tygodni. Wśród nazwisk przewijających się w kontekście Wisły Kraków znalazł się Marcel Łubik, który ma za sobą bardzo udany sezon na boiskach Ekstraklasy.
22-latek wrócił już do Augsburga po zakończeniu wypożyczenia do Górnika Zabrze, ale jego przyszłość pozostaje otwarta. Wszystko wskazuje na to, że niemiecki klub nie zamierza stawiać na niego w nadchodzących rozgrywkach, dlatego temat kolejnego transferu jest jak najbardziej realny.
Tymczasem Wisła może nie być jedynym chętnym na sprowadzenie młodego golkipera.
GKS Katowice wkroczył do gry
Jak informuje Rafał Musioł z „Dziennika Zachodniego”, zainteresowanie Łubikiem wykazuje również GKS Katowice. Według dziennikarza klub miał już złożyć zawodnikowi ofertę.
Dla Katowiczan wzmocnienie pozycji bramkarza stało się jednym z priorytetów po kontuzji Rafała Strączka. Zespół Rafała Góraka przygotowuje się do występów w eliminacjach europejskich pucharów, dlatego chce odpowiednio zabezpieczyć obsadę między słupkami.
Jeżeli informacje o ofercie się potwierdzą, Wisła Kraków będzie musiała liczyć się z poważną konkurencją w walce o podpis zawodnika.
Górnik Zabrze nie zatrzymał bramkarza
Jeszcze niedawno wydawało się, że Łubik może pozostać w Górniku Zabrze na kolejny sezon. Ostatecznie klub nie porozumiał się jednak z Augsburgiem w sprawie dalszej współpracy.
– Rozmawialiśmy z Augsburgiem, ale na takie zapisy się nie zgodzili. Długo czekaliśmy, aż się określą. A skoro nie chcą negocjować innych warunków dalszej gry Łubika w Górniku, to my też zamykamy temat – przyznał Lukas Podolski.
Dla Zabrzan oznaczało to definitywne zakończenie rozmów i pożegnanie z jednym z bohaterów poprzedniego sezonu.
Udany sezon zwiększył wartość Łubika
Marcel Łubik należał do czołowych bramkarzy Ekstraklasy w minionych rozgrywkach. W barwach Górnika Zabrze rozegrał 36 spotkań i zachował 13 czystych kont.
Dobra postawa pomogła zespołowi sięgnąć po Puchar Polski oraz zakończyć sezon w ścisłej czołówce ligi. Nic więc dziwnego, że zainteresowanie młodym bramkarzem nie ogranicza się do jednego klubu.