GKS Tychy przegrał wszystkie pięć meczów w rundzie wiosennej Betclic 1. Ligi. Łukasz Piszczek na konferencji prasowej został zapytany o rezygnację. Odpowiedź trenera może zastanawiać.

    Piszczek udzielił wymijającej odpowiedzi. Zostawi GKS Tychy?

    GKS Tychy pod koniec ubiegłego roku zatrudnił Łukasza Piszczka, który miał uratować drużynę przed spadkiem. Walka o utrzymanie idzie jak po gródzie, ponieważ były reprezentant Polski wciąż czeka na premierowe zwycięstwo. W piątek 6 marca Tyszanie przegrali kolejny mecz. Tym razem ze Stalą Mielec (0:4). Obecny bilans szkoleniowca ro dwa remisy i sześć porażek.

    Reklama

    Na konferencji prasowej Piszczek został zapytany o ewentualną rezygnację. Plotki o tym, że zdecyduje się opuścić GKS Tychy, krążą już od jakiegoś czasu. 40-latek nie odniósł się do tego pytania.

    „Nie chcę się do tego tematu odnosić na gorąco” – skomentował Łukasz Piszczek.

    Wygląda na to, że Piszczek może rozważać rezygnację z funkcji trenera. Inaczej udzieliłby, jakiejkolwiek odpowiedzi, która rozwiałaby wątpliwości kibiców oraz dziennikarzy zgromadzonych na konferencji. Przypomnijmy, że dla byłego piłkarza Borussii Dortmund to pierwsza samodzielna praca na poziomie centralnym. Wcześniej prowadził tylko zespół z Goczałkowic.

    Reklama