Mateusz Stolarski szybko dostał szansę powrotu na ławkę po odejściu z Motoru Lublin. O 33-letniego trenera zabiegała między innymi Lechia Gdańsk, ale szkoleniowiec nie przyjął propozycji.

    Lechia chciała Mateusza Stolarskiego

    Lechia Gdańsk szukała trenera, który miałby pomóc klubowi w powrocie do Ekstraklasy. Jednym z kandydatów był Mateusz Stolarski, niedawno zwolniony z Motoru Lublin.

    Reklama

    Jak informuje Łukasz Olkowicz z Przeglądu Sportowego Onet, Paolo Urfer namawiał 33-latka na przejęcie zespołu i zaoferował mu bardzo wysoki kontrakt. Stolarski nie zdecydował się jednak na pracę w Gdańsku.

    To nie był jedyny trener, z którym rozmawiała Lechia. Wśród nazwisk pojawili się także Dawid Szwarga, Goncalo Feio, Łukasz Piszczek i Piotr Stokowiec. Żaden z nich, według podanych informacji, nie objął drużyny.

    Dla Lechii to kolejny sygnał, że znalezienie nowego szkoleniowca nie jest prostą sprawą. Klub ma ambitny cel, ale sama oferta finansowa nie wystarczyła, by przekonać Stolarskiego.

    Stolarski odrzucił też europejską opcję

    Były trener Motoru miał również możliwość wyjazdu za granicę. Cztery dni po rozstaniu z lubelskim klubem skontaktowali się z nim przedstawiciele Żalgirisu Kowno.

    Litewski klub przygotowuje się do eliminacji Ligi Mistrzów. W pierwszej rundzie ma zagrać z Dritą Gnjilane z Kosowa, a w przypadku awansu trafi na zwycięzcę pary KI Klaksvik – Atert Bissen. Przejście do trzeciej rundy kwalifikacji zapewniłoby Żalgirisowi co najmniej grę w fazie ligowej Ligi Konferencji.

    Oferta była więc sportowo ciekawa. Żalgiris chciał, aby Stolarski pomógł w walce o europejskie puchary oraz obronę mistrzostwa Litwy. W grę wchodziła nawet umowa tylko do końca roku.

    Stolarski odmówił także tej propozycji. Żalgiris wybrał później Żeljko Sopicia, byłego trenera Widzewa.

    33-latek po odejściu z Motoru nie narzeka więc na brak zainteresowania. Na razie jednak nie zdecydował się ani na projekt w Polsce, ani na szansę pokazania się w eliminacjach Ligi Mistrzów.

    Reklama