Antoni Szymanowski zabrał głos po awansie Wisły Kraków do Ekstraklasy. Legenda klubu mówi w rozmowie z Polsatem Sport o właścicielach, Mariuszu Jopie i roli wychowanków przy Reymonta.

    Antoni Szymanowski o przyszłości Wisły Kraków

    Antoni Szymanowski nie ukrywa radości po awansie Wisły Kraków do Ekstraklasy. Legenda klubu podkreśla, że miejsce „Białej Gwiazdy” od zawsze było w najwyższej klasie rozgrywkowej.

    Reklama

    Były reprezentant Polski zwrócił uwagę na stabilizację, która pojawiła się w klubie po trudniejszych sezonach.

    – Wreszcie przyszedł czas, w którym zatriumfowały spokój i cierpliwość wszystkich w klubie – powiedział w rozmowie z Polsatem Sport.

    Szymanowski odniósł się również do informacji o możliwym wejściu Wojciecha Kwietnia do Wisły Kraków. Jego zdaniem połączenie sił z Jarosławem Królewskim mogłoby pomóc klubowi, o ile obie strony będą potrafiły współpracować.

    – Jeśli miałoby dojść do fuzji, byłbym za tym, byle tylko panowie Królewski i Kwiecień nie skakali sobie do gardeł – stwierdził.

    Legenda Wisły wskazuje największe wyzwanie

    Szymanowski podkreślił, że same pieniądze nie gwarantują sukcesu. Według niego kluczowe będą doświadczenie, cierpliwość i odpowiednie zarządzanie klubem.

    Legenda Wisły pozytywnie oceniła decyzję Jarosława Królewskiego o pozostawieniu Mariusza Jopa na stanowisku trenera mimo wcześniejszego niepowodzenia w walce o awans.

    – Cierpliwość popłaca. Trener Jop robił swoje, choć zawodników mu ubywało i pojawiały się kontuzje – powiedział były piłkarz.

    Szymanowski zaznaczył też, że chciałby widzieć w Wiśle więcej polskich zawodników i wychowanków. Szczególnie zwrócił uwagę na Kuziemkę, którego uważa za duży talent.

    – Mam nadzieję, że Wisła dochowa tradycję, zgodnie z którą wychowankowie mogą nadawać ton grze – podsumował.

    Reklama