Niewiele brakowało, a dziś nie byłby liderem strzelców Wisły Kraków. Ángel Rodado wcześniej mógł trafić do trzech klubów Ekstraklasy.

    Był blisko innych klubów

    Dziś trudno wyobrazić sobie Wisłę Kraków bez Ángela Rodado. Hiszpan jest kluczową postacią zespołu walczącego o powrót do elity i jednym z najlepszych zawodników I ligi. Jak jednak ujawnił Piotr Koźmiński z Goal.pl, jego kariera w Polsce mogła potoczyć się zupełnie inaczej.

    Reklama

    Napastnik był w przeszłości łączony z przejściem do Górnika Zabrze, Jagiellonii Białystok oraz Legii Warszawa.

    W przypadku Górnika Zabrze inicjatywa wyszła od agenta piłkarza. Ten próbował zainteresować zawodnikiem ówczesnego trenera Jana Urbana, jednak temat nie został podjęty.

    Rozmowy z Jagiellonią Białystok były bardziej zaawansowane. Klub z Podlasia pozytywnie ocenił przydatność Hiszpana, ale w negocjacje włączył się inny przedstawiciel zawodnika i sprawa upadła.

    Z kolei w Legii Warszawa Rodado znalazł się na radarze działaczy już w 2021 roku. Ówczesny dyrektor sportowy Radosław Kucharski wysłał nawet obserwatora, by przyjrzał się napastnikowi. Na tym jednak działania stołecznego klubu się zakończyły.

    Dziś 28-latek jest liderem Wisły Kraków. W obecnym sezonie I ligi zdobył 18 bramek i dołożył asystę w 21 występach. Łącznie w barwach „Białej Gwiazdy” ma już 85 goli i 18 asyst w 132 meczach. Patrząc na te liczby, można śmiało powiedzieć, że inne kluby Ekstraklasy przegapiły dużą okazję.

    Reklama