Wisła Kraków może wkrótce przypieczętować awans do Ekstraklasy. W rozmowie z „Gazetą Krakowską” Jarosław Królewski wskazał, co będzie najważniejsze po powrocie do elity.

    Wisła Kraków blisko powrotu do Ekstraklasy

    Wisła Kraków ma komfortową sytuację w tabeli i jest bardzo blisko realizacji głównego celu. Na cztery kolejki przed końcem sezonu Biała Gwiazda ma dziewięć punktów przewagi nad trzecią Wieczystą Kraków. To solidna zaliczka, choć przy Reymonta nie chcą jeszcze świętować.

    Reklama

    Jarosław Królewski tonuje nastroje i przypomina, że awans musi zostać potwierdzony matematycznie. Wisła nie patrzy jednak wyłącznie na samo wejście do Ekstraklasy. Klub chce również wygrać rozgrywki pierwszej ligi, co wcześniej podkreślali zarówno prezes, jak i trener Mariusz Jop.

    Najbliższy krok Krakowianie mogą wykonać w meczu ze Stalą Rzeszów. Jeśli wyniki ułożą się po ich myśli, temat awansu może zostać zamknięty już w kolejnej serii gier.

    Królewski wskazał absolutny priorytet

    Po ewentualnym powrocie do elity Wisła nie zamierza składać pustych deklaracji. Królewski jasno określił pierwszy cel. Ma nim być utrzymanie i spokojne zbudowanie fundamentów pod kolejne lata.

    – Sezon 2026/2027 to dla nas powrót do Ekstraklasy i absolutny priorytet sportowy nazywa się: utrzymać się w lidze, zbudować drużynę, która walczy o coś, a nie o przetrwanie – powiedział.

    Prezes Wisły zwrócił też uwagę, że polska piłka jest dziś w dobrym momencie, a klub chce być częścią tego trendu.

    – To jest okno, w którym musimy się odnaleźć, a nie patrzeć tylko na to, co robią inni, z trybun. Każdy kolejny sezon to dla nas budowanie nowych emocji i trwałej wartości – sportowej i organizacyjnej – dodał.

    Przekaz z klubu jest więc konkretny. Najpierw awans, potem utrzymanie, a dopiero później większe cele.

    Reklama