Wisła Kraków po meczu z Pogonią Siedlce będzie oficjalnie świętować awans do Ekstraklasy. Jednak z tyłu głowy pozostaja ważna sprawa.

    Wisła Kraków będzie świętować awans do Ekstraklasy

    Wisła Kraków już wcześniej zapewniła sobie powrót do Ekstraklasy, ale prawdziwe świętowanie zaplanowano dopiero po meczu z Pogonią Siedlce. Klub przygotował wyjątkową oprawę, jakiej przy Reymonta dawno nie było.

    Reklama

    Przed spotkaniem oraz w przerwie na murawie mają wystąpić Mała Armia Janosika, Kamil Bednarek i Organek. Po końcowym gwizdku kibice ruszą natomiast na Rynek Główny, gdzie odbędzie się główna część fety.

    – To jest fantastyczne uczucie. Uczucie satysfakcji wynikające nie tylko z mojej pracy, ale też bardzo wielu osób. To była cierpliwość i konsekwencja w działaniu. Ten dzień to będzie taka nagroda dla całej społeczności, żebyśmy mogli wspólnie świętować i cieszyć się z czegoś, na co czekaliśmy aż cztery lata – powiedział Mariusz Jop.

    Mariusz Jop czeka na rozmowy z Wisłą

    Choć atmosfera przy Reymonta będzie świąteczna, trener Wisły ma jeszcze jedną ważną sprawę do załatwienia. Jego kontrakt wygasa z końcem czerwca i nadal nie ma oficjalnej decyzji, czy poprowadzi zespół w Ekstraklasie.

    Na razie wszystko pozostaje otwarte. Rozmowy zaplanowano na przyszły tydzień.

    – Jestem zwarty i gotowy. Natomiast wiadomo, że zawsze musi być to duża chęć z obu stron. W przyszłym tygodniu mamy umówione spotkanie i zobaczymy, w którą stronę nas zaprowadzą te rozmowy. Temat jest otwarty – podkreślił Jop.

    Wisła sezon zakończy domowym meczem z Pogonią Siedlce. Stawka sportowa nie jest już duża, bo krakowianie mają zapewnione pierwsze miejsce, a goście utrzymanie. Mimo tego szkoleniowiec nie zamierza całkowicie odpuszczać.

    Reklama