Do jednego starcia w tym roku pomiędzy tymi zespołami raz już doszło. Wówczas górą był zespół z Katowic. W Pucharze Polski obie drużyny grają o półfinał.

    Mecz o posadę

    Bardzo słaba forma łodzian oraz fakt przegranego meczu ligowego z GKS Katowice każe uznać faworytem drużynę ze Śląska. Widzew przechodzi bardzo trudny okres i coraz trudniejsze chwile przechodzi w klubie trener Igor Jovicević.

    Reklama

    Być może najbliższy mecz będzie jego ostatnim spędzonym na ławce klubu z Łodzi. Po zimowych transferach drużyna zawodzi zajmując miejsce w strefie spadkowej. Mecz Pucharu Polski wydaje się być ostatnią nadzieją na zachowanie twarzy i wlania trochę nadziei w serca kibiców.

    Wielu jednak już czeka na kolejną zmianę na ławce trenerskiej, gdyż sama gra łodzian nie daje żadnych oznak poprawy, o których szkoleniowiec wspomina na konferencjach prasowych.

    20 lat minęło

    Od ponad dwóch dekad Widzew jak i GKS Katowice nie potrafiły zaistnieć w tych rozgrywkach. Jedni i drudzy swoje przygody kończyli zwykle szybko, więc półfinał w tej sytuacji będzie bezsprzecznie wydarzeniem historycznym. Pytanie tylko komu przypadnie uczestniczyć na tym szczeblu.

    Łodzianie w sezonie 2023/24 otarli się o półfinał, ale w emocjonującym starciu pełnym kontrowersji z Wisłą Kraków górą była Biała Gwiazda.

    Ciekawostką jest fakt, że jedyny zdobyty tryumf w tych rozgrywkach przez Widzew miał miejsce właśnie w starciu z GKS Katowice w 1985 roku. Wówczas zwycięzcę musiały wyłonić dopiero rzuty karne. Być może i tym razem, by poznać półfinalistę będzie potrzebny konkurs jedenastek.

    Klemenz

    Niemal miesiąc temu po ważnym starciu ligowym, które miało duży wpływ na sytuację w tabeli górą była drużyna z Katowic. Wtedy nieznacznie, lecz zwycięsko wyszła z tego starcia na własnym terenie po fantastycznym golu głową przez Lukasa Klemenza.

    Z pewnością stałe fragmenty gry mogą być dużym argumentem stojącym za gospodarzami, zwłaszcza że Widzew i pod tym względem ma duże problemy.

    Reklama