Selekcjoner reprezentacji Polski Jan Urban ogłosił powołania na marcowe zgrupowanie. 20 marca o godzinie 16:00 poznaliśmy kadrę, która ma zawalczyć o awans. My jednak patrzymy gdzie indziej – na tych, którzy zostali pominięci. Mimo gry w zagranicznych ligach, mimo świetnej formy – zabrakło ich na liście. Przedstawiamy zawodników, którzy mogli dać tej drużynie prawdziwą wartość dodaną.

    Wielki talent u sąsiadów. Kacper Potulski bryluje w Mainz 05

    Jest to najprawdopodobniej najgłośniejsze nazwisko na tej liście. Rozegrał 10 meczów jako środkowy obrońca (łącznie 758 minut), strzelając przy tym jednego gola – w meczu z Bayernem Monachium. Może nie jest kluczowym zawodnikiem zespołu, ale prezentuje się nieźle. Kolejnym atutem tego piłkarza jest wiek – ma dopiero 18 lat. Jest łączony z kilkoma klubami z zagranicy, a w mediach często pisze się o jego transferze.

    Reklama

    Mateusz Lis – solidny zawodnik Göztepe

    W 26 meczach zachował 14 czystych kont, grając w zespole, który nie jest w elicie tureckiej ligi. Choć pewnie mógłby z łatwością wygryźć takich bramkarzy jak Bartosz Mrozek czy Bartłomiej Drągowski, którzy w naszej opinii nie są o wiele lepsi. To subiektywna opinia, ale dostarczamy argument w postaci liczb: 14 czystych kont to drugi wynik w całej Europie, a skuteczność obron na poziomie 84,8% w lidze tureckiej robi wrażenie.

    Sebastian Walukiewicz: zakapior w linii obronej Sassuolo

    Powodem pominięcia miał być fakt, że jesienią obrońca nie odebrał kilku telefonów od dyrektora kadry. Bardzo szkoda, bo regularnie notuje występy we włoskim zespole. W aktualnym sezonie w swoim klubie rozegrał już 27 meczów na pozycji prawego obrońcy. W kadrze natomiast ustawiano go jako środkowego obrońcę. Jego nieobecność może negatywnie odbić się na drużynie, zwłaszcza gdy dojdzie do urazów. Jego obecność pozwalałaby na swobodne rotowanie w linii defensywnej.

    Mateusz Żukowski – największa niewiadoma

    Wystąpił w 14 meczach, strzelając 11 goli i asystując 2 razy. To bardzo solidne liczby jak na środkowego napastnika, tylko jest jedno ale… gra w 2. lidze niemieckiej. To jeden z argumentów, który mocno pozbawia tego piłkarza atrakcyjności w oczach kibiców. Mieliśmy przecież piłkarza, który grał w 2. lidze niemieckiej, a gdy przeszedł o szczebel wyżej, okazał się wielkim niewypałem. Mowa tu o Dawidzie Kownackim. Dlatego pojawia się znak zapytania, czy poziom reprezentacji nie będzie dla Żukowskiego zbyt wysoki.

    Jan Faberski błyszczy w reprezentacji U-21

    Może na razie nie notuje jakichś niezwykłych liczb, ale w meczu reprezentacji Polski z Włochami U-21 wykazał się sporym talentem. Przejął piłkę jeszcze na swojej połowie, efektownie minął dwóch rywali i pomknął na włoską bramkę, przy tym asystując do Wiktora Bogacza. To również młody zawodnik, bo mowa tu o 19-latku. Niedawno Ajax wypożyczył go z młodzieżówek do PEC Zwolle.

    Reklama