Henry wbił szpilkę w Barcelonę. „To przepis na katastrofę”
FC Barcelona pożegnała się z Ligą Mistrzów na etapie ćwierćfinału. Oznacza to, że przedłużą swoją nieobecność w finale elitarnych rozgrywek do jedenastu lat. Ostatni raz o trofeum zagrali w 2015 roku. Porażka w dwumeczu z Atletico Madryt pokazała, gdzie leży problem Blaugrany.
Thierry Henry w studiu CBS Sports nie zostawił na Barcelonie suchej nitki. Były piłkarz Katalończyków wypunktował nie tylko styl gry nieadekwatny do danej sytuacji, ale również nie oszczędził kibiców.
„Będąc zupełnie szczerym, jestem już zmęczony. Kibice Barcelony mówią, że mają najlepszego bramkarza na świecie, najlepszego pomocnika, najlepszego napastnika i najbardziej obiecującego obrońcę na świecie. Kiedy przegrywają, mówią nagle, że nie mają odpowiedniej jakości w składzie i są blisko bankructwa. Jestem zdezorientowany – mówił Thierry Henry w CBS Sports.
„O pracy arbitrów możemy dyskutować przez całą noc, ale Barcelona musi spojrzeć w lustro. Ustawienie tak wysokiej linii obrony na tym etapie Ligi Mistrzów to przepis na katastrofę. Jeśli nic nie zmienią, będziemy siedzieć i patrzeć na te same wyniki przez następne dziesięć lat” – grzmiał Henry.
Sezon 2025/2026 FC Barcelona skończy prawdopodobnie z dwoma trofeami. Na początku roku sięgnęli po Superpuchar Hiszpanii. Za niedługo mogą świętować obronę mistrzostwa kraju. Na siedem kolejek przed końcem rozgrywek La Liga mają aż dziewięć punktów przewagi nad drugim w tabeli Realem Madryt.




