Reca coraz dalej od ważnej roli w Legii
Legia Warszawa walczy o utrzymanie w Ekstraklasie i na tym skupia się dziś cały klub. Jak zauważa serwis Transfery.info, Marek Papszun stawia obecnie przede wszystkim na zawodników, do których ma największe zaufanie, a Arkadiusz Reca wyraźnie nie należy do tego grona.
Szkoleniowiec od początku pracy przy Łazienkowskiej próbował uporządkować drużynę i sięgał po piłkarzy, których zastał w kadrze. W większym stopniu zyskali na tym choćby Patryk Kun czy Kacper Chodyna. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że Reca nie wpisuje się w to, czego Papszun oczekuje od wahadłowych.
Sytuacja 30-latka robi się coraz bardziej wymowna także z boiskowego punktu widzenia. W czterech ostatnich meczach Ekstraklasy spędził na murawie niespełna 30 minut, co jasno pokazuje, jak wygląda obecnie jego pozycja w zespole.
Jeśli Legia utrzyma się w elicie, można spodziewać się letnich porządków w kadrze. Papszun ma chcieć mocniej wpływać na kształt zespołu i decydować, kto dostanie kolejną szansę, a kto będzie musiał szukać sobie nowego miejsca.
W tym kontekście nazwisko Recy pojawia się coraz częściej. Legia podpisała z nim kontrakt do 30 czerwca 2028 roku, mimo że jeszcze przed transferem pojawiały się pytania o jego formę i kwestie zdrowotne. Teraz wszystko wskazuje na to, że sam długi kontrakt nie musi niczego gwarantować.




