Robert Lewandowski i niejasna przyszłość w Barcelonie
Wokół Roberta Lewandowskiego znów zrobiło się głośno. W Hiszpanii co chwilę pojawiają się nowe informacje dotyczące jego przyszłości. Raz mowa o możliwym pozostaniu w Barcelonie, innym razem wraca temat odejścia po sezonie. Na razie jedno wydaje się pewne – sytuacja nie jest całkowicie zamknięta.
Mateusz Borek zwrócił uwagę nie tylko na sportowy, ale też finansowy wymiar całej sprawy. Jego zdaniem Lewandowski nadal chce grać na wysokim poziomie i jednocześnie oczekuje warunków, które będą odpowiadały jego pozycji.
– Robert Lewandowski natomiast chce grać i zarabiać. Być może ma takie przeświadczenie, że przyszedł w trudnym momencie, strzelił sporo goli, więc zasługuje na lepsze wynagrodzenie niż to, które jest mu proponowane – powiedział.
Według Borka trudno dziś zakładać, że Barcelona bez problemu wejdzie na pułap oczekiwań Polaka. To właśnie może mieć wpływ na dalszy rozwój wydarzeń.
Borek wymienił Włochy, Turcję i USA
W dyskusji padło kilka kierunków, które potencjalnie mogłyby zainteresować kapitana reprezentacji Polski. Borek wskazał między innymi Mediolan, Turyn, Stambuł oraz Chicago. To sygnał, że ewentualny ruch nie musi ograniczać się do jednego konkretnego rynku.
– W grze jest jeszcze Stambuł, Chicago – na pewno Robert ma nad czym myśleć. Ma opcje, żeby pograć jeszcze w piłkę – stwierdził.
Pojawił się też wątek Atletico Madryt, ale tutaj Borek miał wątpliwości, czy styl Diego Simeone byłby odpowiedni dla Lewandowskiego. Sam zasugerował również, że na jego miejscu rozważyłby zmianę kraju, a nie tylko klubu.
Nie brakuje też kwestii pozaboiskowych. Chodzi o życie rodzinne, codzienność poza futbolem i to, czy ewentualna przeprowadzka miałaby objąć całą rodzinę. Ten aspekt może okazać się równie ważny jak sam sportowy projekt. Na dziś temat pozostaje otwarty, a nazwisko Lewandowskiego nadal będzie wracać w kontekście różnych lig.




