Losy Górnika Zabrze ważą się w gabinetach. Członek zarządu klubu, Michał Siara, nie ma wątpliwości, że bez sfinalizowania prywatyzacji dalsze funkcjonowanie „Trójkolorowych” stoi pod znakiem zapytania.

    Przełom w Zabrzu? Finał prywatyzacji możliwy w ciągu kilku tygodni

    Kwestia własnościowa 14-krotnego mistrza Polski zbliża się do punktu kulminacyjnego. Według Michała Siary, który wypowiedział się na kanale Meczyki.pl, obecny moment jest dla klubu ważniejszy niż jakiekolwiek wyniki osiągane na boisku. Działacz otwarcie przyznał, że nie widzi innej drogi rozwoju dla Górnika Zabrze niż przekazanie go w ręce prywatnego inwestora.

    Reklama

    Jedynym podmiotem zainteresowanym przejęciem większościowych udziałów jest LP Holding GmbH. To spółka kontrolowana przez Lukasa Podolskiego, który od grudnia posiada już 8,3 procent akcji klubu. Proces negocjacyjny, trwający od wielu miesięcy, ma być obecnie na etapie „ostatnich szlifów”. Większość kluczowych umów pomiędzy stadionem a potencjalnym nowym właścicielem została już wypracowana.

    Z informacji przekazanych przez przedstawiciela zarządu wynika, że zarówno prezydent miasta, jak i sam Lukas Podolski dążą do szybkiego zakończenia rozmów. Optymistyczny scenariusz zakłada, że do finalizacji transakcji może dojść w ciągu tygodnia lub maksymalnie trzech. Zdaniem Siary, klub nigdy wcześniej nie był tak blisko zmiany struktury własnościowej, co ma otworzyć zupełnie nowy rozdział w jego dziejach.

    Choć drużyna notuje ostatnio udany okres sportowy, to właśnie od sukcesu rozmów przy Roosevelta zależy przyszłość 130-krotnego reprezentanta Niemiec w roli inwestora. Działacze żyją nadzieją na szybkie domknięcie procedur, ponieważ utrzymywanie obecnego modelu zarządzania uznają za model wyczerpany. Wszystkie strony procesu mają być zdeterminowane, by tym razem doprowadzić prywatyzację do szczęśliwego końca.

    Reklama