Harry Kane goni rekord Lewandowskiego. Ile brakuje do historycznego wyniku?
Harry Kane znów dał o sobie znać. W wygranym 3:2 meczu Bayernu z Borussią Dortmund strzelił dwa gole i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji strzelców Bundesligi.
Po 24 kolejkach ma 30 bramek. To świetny wynik, ale wciąż minimalnie gorszy od tego, co w sezonie 2020/21 zrobił Robert Lewandowski. Polak miał wtedy na tym etapie 31 trafień, a całe rozgrywki zakończył z rekordowymi 41 golami, bijąc osiągnięcie Gerda Müllera.
Kane potrzebuje jeszcze 11 bramek w 10 ostatnich kolejkach. Jego średnia to 1,25 gola na mecz. Jeśli ją utrzyma, może skończyć sezon nawet z 47 trafieniami.
Warto pamiętać, że Lewandowski po 24. kolejce dołożył jeszcze cztery gole, a później pauzował przez kontuzję. Anglik ma więc szansę wykorzystać pełen terminarz.
Sam Kane studzi emocje. Przyznaje, że rekord to temat, który go interesuje i będzie wracał po każdym meczu, ale skupia się na regularności i wynikach zespołu.
Napastnik Bayernu prowadzi też w wyścigu o Złotego Buta. Wyprzedza Kyliana Mbappé i Erlinga Haalanda. Sezon już teraz jest dla niego bardzo udany, ale prawdziwą kropką nad i byłoby pobicie rekordu Lewandowskiego.