To już jest pewne. Schalke 04 Gelsenkirchen wraca do grona najlepszych drużyn w Niemczech zwyciężając w rozgrywkach 2. Bundesligi.

    Marka przez duże „M”

    Brak tak znanego i utytułowanego klubu w 1. Bundeslidze wiązał się z dużym spadkiem zainteresowania. Niewątpliwie Schalke 04 to taka marka, która musi przyciągać tysiące kibiców czy to na stadiony czy przed telewizory.

    Reklama

    Spadek w sezonie 2022/23 był dla 1.Bundesligi dużym ciosem ze względu na utratę takiego zespołu, którego mecze w każdej kolejce przyciągały tłumy, które wiele klubów może pozazdrościć. Szczególnie brak pojedynków pomiędzy Schalke 04 z Borussią Dortmund cieszyły się bardzo dużym zaineteresowaniem.

    Na szczęście dla fanów niemieckiej piłki w najbliższym sezonie die Kőnigsblauen będzie mogło przystępować do derbów Zagłębia Ruhry oraz do wielu inny spotkań.

    Mistrz

    Schalke 04 w kończącym się sezonie 2. Bundesligi nie miało sobie równych. Ich awans od pewnego czasu był pewny i tylko kwestią czasu było, kiedy on stanie się faktem. Na dwie kolejki przed końcem wiadomo już, że ośmiopunktowa przewaga nad drugim w tabeli Elversbergiem wystarcza.

    Być może pod wieloma względami to nie jest doskonała drużyna. Wiele drużyn w tym sezonie jest skuteczniejsza od lidera, natomiast bardzo solidna gra w defensywie jest w przypadku ekipy z Zagłębia Ruhry kluczowa.

    Ledwie 28 straconych bramek robi wrażenie. Loris Karius okazał się jednym z najlepszych bramkarzy i bardzo przyczynił się do awansu. Niemniej doświadczony Kevin Müller, gdy musiał zastąpi kolegę z drużyny ani razu nie wyjmował piłki z siatki!

    Edin Dzeko

    Przy okazji awansu Schalke 04 nie można nie wspomnieć, bo nie wypada o roli jaką odegrał w tym sukcesie bośniacki napastnik Edin Dzeko. 40- latek wrócił na stare śmieci prosto z Włoch w ostatnim okienku transferowym.

    Od momentu pojawienia się na Veltins Arenie zaliczył 9 trafień! Niewątpliwie więc, bardzo wzmocnił siłę rażenia całej drużyny i bardzo pomógł w realizacji planów trenera Mirona Muslica. Nie można również wykluczyć, że i na najwyższym szczeblu będzie w jakimś stopniu pomagał swojej drużynie.

    Reklama