Mateusz Borek pyta o plan Legii Warszawa
Legia Warszawa przez lata była jednym z najważniejszych punktów odniesienia w Ekstraklasie. W latach 2013-2021 siedem razy sięgała po mistrzostwo Polski, ale obecnie sytuacja przy Łazienkowskiej wygląda zupełnie inaczej.
Zespół nie walczy o tytuł, a jego położenie w tabeli budzi duże emocje. Przed meczem z Widzewem Łódź nastroje wokół klubu są dalekie od spokojnych.
Na antenie Kanału Sportowego Borek zwrócił uwagę, że kibice powinni usłyszeć jasny przekaz od właściciela i osób zarządzających klubem.
– Jaka to jest droga? W co gra Legia? Wyjdźcie do kibiców, mówię o właścicielu, i ludziach z pionu sportowego i powiedzcie: „Czekają nas ciężkie trzy lata, musimy sprzątać pewne historie, nie oszukujemy się, że gramy o mistrzostwo Polski, chcemy przetrwać i przygotować się na nowe rozwiązanie” – mówił dziennikarz.
Dariusz Mioduski i akademia Legii pod lupą
Borek odniósł się także do zapowiedzi dotyczących szkolenia i stawiania na własnych zawodników. Jego zdaniem Legia powinna mocniej korzystać z piłkarzy z akademii.
– Gdzie są Ci chłopcy z akademii? Zacznij stawiać na niego. Przed chwilą Legia pieniądze zyskała, bo Goncalo Feio postawił na Jana Ziółkowskiego – powiedział.
Dziennikarz przypomniał, że piłkarzom z Legii łatwiej wypromować się na rynku ze względu na markę klubu, jego historię i zdobyte tytuły.
– Zacznij stawiać na swoich. Gdzie jest Mozie? Leszczyński? Ty chcesz coś zmienić i opowiadasz ludziom przez dziesięć lat, że będziesz szkolił, opierał się na swoich, kupował gwiazdy – dodał.
Borek skrytykował też kierunek, w którym zmierzają decyzje transferowe. W tym kontekście nawiązał do możliwego sprowadzenia zawodnika z Rakowa Częstochowa, mającego problemy zdrowotne.
W ocenie dziennikarza Legia potrzebuje przede wszystkim czytelnego planu i otwartej komunikacji z kibicami.




